Pierwszy List do Koryntian 7:1-40

7  Jeśli chodzi o sprawy, o których napisaliście, dobrze jest, gdy mężczyzna nie dotyka kobiety.  Jednak ze względu na szerzenie się niemoralności niech każdy mężczyzna ma własną żonę+, a każda kobieta własnego męża+.  Mąż niech oddaje żonie, co jej się należy, tak samo żona mężowi+.  Żona nie ma władzy nad swoim ciałem, tylko jej mąż. Podobnie mąż nie ma władzy nad swoim ciałem, tylko jego żona.  Nie pozbawiajcie się tego wzajemnie, chyba że za obopólną zgodą, na jakiś czas, żeby poświęcić się modlitwie. A potem znów podejmijcie współżycie, żeby nie kusił was Szatan, wykorzystując wasz brak panowania nad sobą.  Jednak to, co powiedziałem, potraktujcie jako przyzwolenie, a nie nakaz.  Chciałbym, żeby wszyscy ludzie byli tacy jak ja. Ale każdy ma od Boga własny dar+ — jeden taki, a drugi inny.  Ci, którzy nie zawarli małżeństwa, oraz wdowy zrobią lepiej, jeśli pozostaną w takim stanie jak ja+.  Ale jeśli nie panują nad sobą, niech zawrą małżeństwo, bo lepiej jest kogoś poślubić, niż płonąć namiętnością+. 10  Osobom żyjącym w związku małżeńskim daję polecenia nie ja, lecz Pan: Żona niech nie odchodzi od męża+. 11  Gdyby jednak odeszła, niech pozostanie niezamężna albo niech się pogodzi z mężem. Z kolei mąż niech nie opuszcza żony+. 12  Do innych zwracam się ja, nie Pan+: Jeżeli jakiś brat ma żonę, która nie wierzy w Pana, a ona zgadza się z nim być, niech jej nie opuszcza. 13  Także jeśli jakaś kobieta ma męża, który nie wierzy w Pana, a on zgadza się z nią być, niech go nie opuszcza. 14  Bo mąż, który nie wierzy w Pana, jest uświęcony ze względu na żonę, a żona, która nie wierzy w Pana, jest uświęcona ze względu na wierzącego męża*. W przeciwnym razie wasze dzieci byłyby nieczyste, a tak są święte. 15  Ale jeśli współmałżonek niewierzący w Pana postanowi odejść, niech odejdzie. W takich okolicznościach brat lub siostra nie mają obowiązku go zatrzymywać. Bóg przecież powołał was do życia w pokoju+. 16  Bo skąd wiesz, żono, czy nie wybawisz męża?+ Albo skąd wiesz, mężu, czy nie wybawisz żony? 17  Jednak niech każdy żyje stosownie do tego, w jakim stanie Jehowa go powołał+. Takie zalecenia daję we wszystkich zborach. 18  Ktoś został powołany jako obrzezany?+ Niech się nie wypiera swego obrzezania. Ktoś został powołany jako nieobrzezany? Niech nie poddaje się obrzezaniu+. 19  Obrzezanie nic nie znaczy i nieobrzezanie nic nie znaczy+. Liczy się przestrzeganie przykazań Bożych+. 20  Niech każdy pozostaje w takim stanie, w jakim był powołany+. 21  Zostałeś powołany jako niewolnik? Nie martw się tym+. Ale jeśli możesz odzyskać wolność, to skorzystaj z tej sposobności. 22  Bo każdy uczeń Pana powołany jako niewolnik został wyzwolony i należy do Pana+. Podobnie każdy powołany jako wolny jest niewolnikiem Chrystusa+. 23  Zostaliście kupieni za określoną cenę+. Przestańcie się stawać niewolnikami ludzi+. 24  Bracia, niech każdy pozostaje przed Bogiem w takim stanie, w jakim był powołany. 25  A jeśli chodzi o osoby, które nigdy nie żyły w związku małżeńskim, nie otrzymałem od Pana żadnego nakazu, ale podaję swoją opinię+ jako ten, któremu Pan okazał miłosierdzie i który dzięki temu zasługuje na zaufanie. 26  Ze względu na obecną trudną sytuację uważam, że lepiej będzie, gdy człowiek pozostanie w takim stanie, w jakim jest. 27  Jesteś związany z żoną? Przestań szukać uwolnienia+. Nie jesteś już związany z żoną? Przestań szukać żony. 28  Ale nawet gdybyś zawarł małżeństwo, nie popełnisz grzechu. Podobnie jeśli kogoś poślubi osoba, która jeszcze nie żyła w związku małżeńskim, nie popełni grzechu. Jednak tacy zaznają w życiu więcej trosk. A ja próbuję wam tego oszczędzić. 29  Ponadto mówię wam, bracia: pozostało niewiele czasu+. Odtąd ci, którzy mają żony, niech żyją tak, jakby ich nie mieli. 30  Ci, którzy płaczą, niech będą jak ci, co nie płaczą, ci, którzy się cieszą — jak ci, co się nie cieszą, ci, którzy kupują — jak ci, co nic nie mają, 31  a ci, którzy korzystają z tego, co oferuje świat — jak ci, co nie korzystają z niego w pełni+. Bo scena tego świata się zmienia. 32  Naprawdę chcę, żebyście byli wolni od zbytniego zatroskania. Mężczyzna nieżonaty troszczy się o sprawy Pana, o to, jak podobać się Panu. 33  A żonaty troszczy się o sprawy świata+, o to, jak podobać się żonie. 34  I jest w rozterce. Podobnie kobieta niezamężna oraz dziewica troszczy się o sprawy Pana+, o to, żeby jej ciało i umysł* były święte. A mężatka troszczy się o sprawy świata, o to, jak podobać się mężowi. 35  Mówię to dla waszej osobistej korzyści — nie żeby nakładać na was ograniczenia, lecz żeby was pobudzić do tego, co właściwe, żebyście zawsze z oddaniem służyli Panu bez rozpraszania uwagi. 36  Jeżeli jednak ktoś uważa, że postępuje niewłaściwie, pozostając w stanie wolnym, a pierwsza młodość już przeminęła, to niech czyni, co chce. Ktoś taki nie grzeszy+. Niech zawrze związek małżeński+. 37  Ale jeśli ktoś jest utwierdzony w sercu i nie odczuwa koniecznej potrzeby, żeby kogoś poślubić, jeśli panuje nad swoją wolą i podjął w sercu decyzję, że pozostanie w stanie wolnym, ktoś taki czyni dobrze+. 38  Tak więc ten, kto zawiera małżeństwo, czyni dobrze, ale kto nie zawiera małżeństwa, czyni lepiej+. 39  Żona jest związana z mężem, dopóki on żyje+. Ale jeśli mąż zaśnie snem śmierci, wolno jej poślubić, kogo zechce, pod warunkiem że wierzy on w Pana+. 40  Jednak w mojej opinii będzie szczęśliwsza, jeśli pozostanie w takim stanie, w jakim jest. A uważam, że ja też mam ducha Bożego.

Przypisy

Dosł. „brata”.
Dosł. „duch”.

Komentarze

zboru Bożego w Koryncie: Paweł założył zbór w Koryncie ok. 50 r. n.e. (Dz 18:1-11). Pierwszy natchniony list do Koryntian napisał w Efezie ok. 55 r. (por. 1Ko 5:9). Bracia z Koryntu nieco wcześniej zapytali go w liście o sprawy dotyczące małżeństwa oraz jedzenia mięsa, które złożono w ofierze bożkom (1Ko 7:1; 8:1). Ale Paweł był świadomy, że w tym zborze są jeszcze bardziej palące problemy. Tolerowano w nim rażącą niemoralność (1Ko 5:1-8). Doszło też do podziałów (1Ko 1:11-13; 11:18; 15:12-14, 33, 34). Poza tym bracia najwyraźniej nie do końca rozumieli, na czym polega godne obchodzenie Wieczerzy Pańskiej (1Ko 11:20-29). Paweł pod natchnieniem Bożym udzielił im wskazówek w tych sprawach, zwracając szczególną uwagę na znaczenie chrześcijańskiej miłości (1Ko 13:1-13).

Jeśli chodzi o sprawy, o których napisaliście: Jak wynika z tego wersetu i z 1Ko 8:1, bracia z Koryntu napisali do Pawła list i zapytali go o sprawy dotyczące małżeństwa oraz jedzenia pokarmów, które złożono w ofierze bożkom (zob. komentarze do 1Ko 1:2; 8:1).

nie dotyka kobiety: Czyli nie utrzymuje kontaktów seksualnych z kobietą. Takie zrozumienie harmonizuje z innymi wersetami biblijnymi, w których słowo „dotykać” oznacza „mieć stosunki seksualne; współżyć” (Rdz 20:6, 7; Prz 6:29). Paweł nie zniechęca tu do kontaktów seksualnych w małżeństwie, bo dalej zaleca: „Mąż niech oddaje żonie, co jej się należy, tak samo żona mężowi” (1Ko 7:3-5; zob. komentarz do 1Ko 7:3). Jego słowa, że „dobrze jest, gdy mężczyzna nie dotyka kobiety”, w tym kontekście można uznać za zachętę, żeby chrześcijanie w stanie wolnym pozostawali w tym stanie (1Ko 7:6-9; por. Mt 19:10-12).

Jeśli chodzi o pokarmy ofiarowane bożkom: W I w. n.e. Grecy i Rzymianie składali bożkom ofiary ze zwierząt. Części zwierzęcia trafiały na ołtarz. Porcję mięsa otrzymywali kapłani, a inną porcję — ofiarodawcy, którzy mogli ją zjeść podczas zwykłego posiłku lub uczty. Mięso, które pozostało, często było sprzedawane na „targu mięsnym” (1Ko 10:25). Chrześcijanie z Koryntu wcześniej napisali do Pawła list z pytaniem, czy wolno jeść takie mięso (1Ko 7:1a). Pod natchnieniem ducha świętego Paweł pomógł im zrozumieć, że dla dojrzałych chrześcijan „bożek jest niczym” (1Ko 8:4). Poradził jednak, żeby chrześcijanin nie jadł mięsa w pogańskiej świątyni. Gdyby zobaczyli to słabi duchowo współwyznawcy, mogliby odnieść wrażenie, że ich brat oddaje cześć bożkowi. Niektórych z nich mogłoby to doprowadzić do potknięcia. Mogłoby ich nawet skłonić do jedzenia mięsa w trakcie bałwochwalczych ceremonii religijnych (1Ko 5:9, 10; 8:9, 10), co byłoby wyraźnym naruszeniem polecenia ciała kierowniczego zapisanego w Dz 15:28, 29 (zob. komentarze do 1Ko 8:4; 10:25).

co (...) się należy: Dosł. „dług; powinność”. Chodzi o kontakty seksualne, które w małżeństwie — będącym darem od Boga — są czymś naturalnym. Mężowie i żony nie powinni się ich pozbawiać, „chyba że za obopólną zgodą” (1Ko 7:5). Jezus podał jeszcze jeden wyjątek — niewierność jednego z partnerów, która dla strony niewinnej może być podstawą do rozwodu (Mt 5:32; 19:9).

ludźmi dopuszczającymi się niemoralności: Dosł. „rozpustnikami”. Jest to tłumaczenie greckiego rzeczownika pòrnos, spokrewnionego z rzeczownikiem porneía (w 1Ko 5:1 oddanym jako „niemoralność”) i czasownikiem porneúo (w 1Ko 6:18 oddanym jako „dopuszczać się niemoralności”) (zob. Słowniczek pojęć, „Niemoralne kontakty seksualne”). Od czasów starożytnych Korynt był znany z upadku moralnego i kultu bogini Afrodyty, który cechowała zmysłowość i niemoralność (por. komentarz do 1Ko 7:2). Paweł wskazuje, że niektórzy chrześcijanie w tym mieście wcześniej prowadzili niemoralny styl życia, ale się zmienili i odtąd byli dobrym towarzystwem (1Ko 6:11).

ze względu na szerzenie się niemoralności: Dosł. „przez rozpusty”. W języku greckim użyto tutaj liczby mnogiej słowa porneía. W niektórych przekładach występuje tu sformułowanie „ponieważ niemoralność jest tak powszechna [lub „tak się panoszy”]”. Dobrze to opisuje sytuację w starożytnym Koryncie (zob. komentarz do 1Ko 5:9).

co (...) się należy: Dosł. „dług; powinność”. Chodzi o kontakty seksualne, które w małżeństwie — będącym darem od Boga — są czymś naturalnym. Mężowie i żony nie powinni się ich pozbawiać, „chyba że za obopólną zgodą” (1Ko 7:5). Jezus podał jeszcze jeden wyjątek — niewierność jednego z partnerów, która dla strony niewinnej może być podstawą do rozwodu (Mt 5:32; 19:9).

przyzwolenie: Najwyraźniej dotyczy to rady, której Paweł udzielił w 1Ko 7:2.

tacy jak ja: Apostoł Paweł w czasie pełnienia służby misjonarskiej nie był żonaty. Biblia nie mówi wprost, czy kiedykolwiek miał żonę. Niektóre jego wypowiedzi mogą jednak sugerować, że był wdowcem (1Ko 7:8; 9:5).

niech się pogodzi: Paweł użył tu czasownika złożonego katallásso, który w zasadzie oznacza „zmienić; wymienić”. W Chrześcijańskich Pismach Greckich występuje w znaczeniu „zmienić stosunki z wrogich na przyjacielskie” lub „przywrócić harmonijne relacje”. Paweł posłużył się nim w kontekście małżeństwa być może po to, żeby wykazać, że napięte relacje między mężem i żoną można zmienić na pokojowe, tak samo jak można przywrócić pokojowe relacje z Bogiem (zob. komentarz do Rz 5:10).

z Nim pojednani: Grecki czasownik katallásso, użyty dwa razy w tym wersecie i dwa razy w 2Ko 5:18, 19, w zasadzie oznacza „zmienić; wymienić”. Z czasem nabrał znaczenia „zmienić stosunki z wrogich na przyjacielskie”. Na przykład może się odnosić do przywrócenia harmonijnych, przyjacielskich relacji między człowiekiem a Bogiem. Paweł użył też tego czasownika, gdy zalecał kobiecie, która odeszła od męża, by się ‛z nim pogodziła’ (1Ko 7:11). Pokrewny czasownik diallássomai występuje w Mt 5:24, gdzie Jezus polecił, żeby przed złożeniem daru ofiarnego na ołtarzu najpierw ‛pogodzić się z bratem’ (zob. komentarz do Mt 5:24). Pojednanie ludzi z Bogiem jest niezbędne, ponieważ pierwszy człowiek, Adam, okazał się nieposłuszny i przekazał grzech i niedoskonałość wszystkim swoim potomkom. W rezultacie wszyscy oddalili się od Boga. Stali się Jego nieprzyjaciółmi, ponieważ ustalone przez Niego zasady nie pozwalają na tolerowanie złego postępowania (Rz 5:12; 8:7, 8).

zwracam się ja, nie Pan: W tym rozdziale Paweł kilka razy robi rozróżnienie między swoimi opiniami a słowami Chrystusa (zob. też w. 25, 40). Wydaje się, że w ten sposób pokornie przypomina czytelnikom swojego listu, że w pewnych sprawach nie może się powołać na żadną konkretną naukę Jezusa Chrystusa. Jednak jako jego apostoł napełniony duchem świętym mógł wyrazić swoje osobiste zdanie. Wcześniej Jezus obiecał, że duch święty pokieruje jego naśladowcami, żeby mogli ‛w pełni zrozumieć prawdę’ (Jn 16:13). Tak więc rady Pawła — podobnie jak reszta Pisma Świętego — były natchnione przez Boga, a tym samym wiarygodne i użyteczne dla wszystkich chrześcijan (2Tm 3:16).

żonę, która nie wierzy w Pana: Dosł. „kobietę niewierzącą”. Użyte w języku greckim słowo oznaczające „niewierząca” w tym kontekście nie odnosi się do osoby niewierzącej w Boga, ale do kobiety, która nie wierzyła w Jezusa i nie była oddana Jehowie. Mogła wyznawać judaizm lub oddawać cześć pogańskim bożkom.

który nie wierzy w Pana: Dosł. „niewierzący”. Użyte w języku greckim słowo oznaczające „niewierzący” w tym kontekście odnosi się do osób, które nie wierzą w okup złożony przez Jezusa Chrystusa. Takie osoby nie oddzieliły się od nieczystego świata i dalej są niewolnikami grzechu. Chociaż mogą prowadzić uczciwe, moralne życie, to nie są święte, czyli czyste, w oczach Bożych (Jn 8:34-36; 2Ko 6:17; Jak 4:4; zob. komentarz do słów jest uświęcony ze względu na w tym wersecie).

jest uświęcony ze względu na: Grecki czasownik hagiázo, oddany tu jako „jest uświęcony” (a dalej — „jest uświęcona”), oraz pokrewny przymiotnik hágios, oznaczający „święty”, wskazują na oddzielenie dla Boga. To, co zostało uświęcone, było święte, czyste, oddzielone do służby dla Boga (Mk 6:20; 2Ko 7:1; 1Pt 1:15, 16; zob. Słowniczek pojęć, „Świętość; święty”). Osiągnięcie takiego czystego stanu w oczach Bożych jest możliwe dzięki wierze w okup, który Bóg złożył za pośrednictwem swojego Syna (zob. komentarz do słów który nie wierzy w Pana w tym wersecie). Tutaj Paweł wskazuje, że związek małżeński chrześcijanina z osobą, która nie jest naśladowcą Chrystusa, Bóg uznaje za czysty i godny szacunku.

święte: Paweł używa tu tego określenia w stosunku do małych dzieci, których jedno z rodziców jest chrześcijaninem. Nie mówi jednak, że współmałżonek, który „nie wierzy w Pana”, sam staje się święty. Ktoś taki może źle postępować i być uwikłany w nieczyste praktyki. Paweł wskazuje raczej, że uświęcenie współmałżonka ‛niewierzącego w Pana’ ma związek z wierzącym partnerem, co oznacza, że Bóg uważa ich małżeństwo za czyste i godne szacunku. Właśnie dlatego dzieci z takiego małżeństwa są uważane przez Boga za święte — znajdują się pod Jego opieką i ochroną. Są w lepszej sytuacji niż dzieci, których ani jedno z rodziców nie jest wierzące.

odejść (...) odejdzie: Lub „żyć osobno (...) żyje osobno”. Użyte tu greckie słowo chorízo występuje też w 1Ko 7:10, 11.

stosownie do tego, w jakim stanie Jehowa go powołał: Dosł. „jak każdemu Jehowa przydzielił, jak każdego Bóg powołał”. Słowo oznaczające „przydzielił”, użyte w tekście greckim, odnosi się do tego, co dzieje się w życiu chrześcijanina z woli Jehowy lub za Jego przyzwoleniem. Paweł zachęca, żeby chrześcijanin żył, nie myśląc ciągle o tym, jak zmienić swoją sytuację. W tekście greckim dwa razy używa słowa oznaczającego „każdy” — być może po to, żeby podkreślić troskę Boga o poszczególnych chrześcijan. W pierwszej części tego zdania („jak każdemu Jehowa przydzielił”) w większości greckich manuskryptów występuje określenie ho Kýrios („Pan” z rodzajnikiem), istnieją jednak ważne powody przemawiające za użyciem tu imienia Bożego (zob. Dodatek C3: wprowadzenie i 1Ko 7:17). Z kolei w drugiej części zdania („jak każdego Bóg powołał”) wczesne greckie manuskrypty zawierają słowo „Bóg”, a niektóre późniejsze manuskrypty słowo „Pan”. W niektórych przekładach Chrześcijańskich Pism Greckich na język hebrajski (w Dodatku C4 oznaczonych symbolem J7, 8, 10) występuje tu imię Jehowa.

Niech się nie wypiera swego obrzezania: Paweł mógł tu nawiązywać do zabiegu, jakiemu poddawali się nieraz żydowscy sportowcy, żeby wziąć udział w igrzyskach hellenistycznych, w których biegacze występowali nago. Chcąc uniknąć drwin i szykan, próbowali ‛wyprzeć się obrzezania’ i decydowali się na zabieg rekonstrukcji napletka. Ponieważ spory dotyczące obrzezania najwyraźniej podzieliły zbór w Koryncie, Paweł zachęcał tamtejszych chrześcijan — zarówno obrzezanych, jak i nieobrzezanych — żeby nie próbowali zmieniać ‛stanu, w jakim byli powołani’ (1Ko 7:17-20; Heb 13:17).

został wyzwolony i należy do Pana (...) wolny: Występuje tu greckie słowo apeleútheros (dosł. „wyzwoleniec”), które odnoszono do kogoś, kto odzyskał wolność. W Biblii pojawia się ono tylko w tym miejscu. Mieszkańcy Koryntu jednak dobrze je znali, ponieważ w tym mieście odbudowanym przez Rzymian osiedliło się wielu wyzwoleńców. Niektórzy z nich zostali chrześcijanami. Ale Paweł mówi też o innej grupie chrześcijan — o tych, którzy nigdy nie byli niewolnikami. W odniesieniu do nich używa słowa eleútheros, czyli „wolny”, w znaczeniu wolny od urodzenia. Jednak chrześcijanie z obu tych grup zostali „kupieni za określoną cenę” — drogocenną krew Jezusa. Dlatego zarówno chrześcijanin, który został wyzwolony, jak i ten, który był wolny od urodzenia, pozostawał niewolnikiem Boga i Jezusa Chrystusa, wykonującym Ich polecenia. W zborze chrześcijańskim nie było różnicy między niewolnikiem, wyzwoleńcem czy człowiekiem wolnym od urodzenia (1Ko 7:23; Gal 3:28; Heb 2:14, 15; 1Pt 1:18, 19; 2:16; zob. Słowniczek pojęć, „Wolny; wyzwolony”).

córki w stanie wolnym: Dosł. „córki, dziewice”. W Biblii greckie słowo parthénos, często oddawane jako „dziewica”, oznacza osobę, która nigdy nie miała stosunku płciowego. Może odnosić się zarówno do niezamężnej kobiety, jak i do nieżonatego mężczyzny (Mt 25:1-12; Łk 1:27; 1Ko 7:25, 36-38). W omawianym wersecie termin ten wskazuje, że cztery córki Filipa były niezamężne.

zwracam się ja, nie Pan: W tym rozdziale Paweł kilka razy robi rozróżnienie między swoimi opiniami a słowami Chrystusa (zob. też w. 25, 40). Wydaje się, że w ten sposób pokornie przypomina czytelnikom swojego listu, że w pewnych sprawach nie może się powołać na żadną konkretną naukę Jezusa Chrystusa. Jednak jako jego apostoł napełniony duchem świętym mógł wyrazić swoje osobiste zdanie. Wcześniej Jezus obiecał, że duch święty pokieruje jego naśladowcami, żeby mogli ‛w pełni zrozumieć prawdę’ (Jn 16:13). Tak więc rady Pawła — podobnie jak reszta Pisma Świętego — były natchnione przez Boga, a tym samym wiarygodne i użyteczne dla wszystkich chrześcijan (2Tm 3:16).

osoby, które nigdy nie żyły w związku małżeńskim: Dosł. „dziewice”. Greckie słowo parthénos, często oddawane jako „dziewica”, zasadniczo oznacza „osobę, która nigdy nie miała stosunku płciowego”. Zarówno w sensie dosłownym, jak i przenośnym może się odnosić do kobiety i do mężczyzny (Mt 25:1-12; Łk 1:27; Obj 14:4, przyp.; zob. komentarz do Dz 21:9). Jednak w dalszych wersetach (1Ko 7:32-35) zastosowano je w szerszym znaczeniu — ogólnie do osób w stanie wolnym.

podaję swoją opinię: Paweł wyraża tu swoją osobistą opinię na temat małżeństwa i stanu wolnego. Nie potępia ani nie zakazuje małżeństwa, ale pod natchnieniem od Boga podkreśla, jakie korzyści daje pozostawanie w stanie wolnym, gdy się pełni służbę dla Pana (zob. komentarz do 1Ko 7:12).

we wszystkich naszych próbach: Lub „w każdej naszej udręce; w każdym naszym ucisku”. Użyte tu greckie słowo przede wszystkim oznacza cierpienie wywołane warunkami zewnętrznymi. Często używa się go w odniesieniu do udręki związanej z prześladowaniami (Mt 24:9; Dz 11:19; 20:23; 2Ko 1:8; Heb 10:33; Obj 1:9). Może chodzić o uwięzienie i śmierć z powodu zachowywania wierności wobec Boga (Obj 2:10). Ale powodem udręki mogą być również takie rzeczy, jak klęska głodu (Dz 7:11), ubóstwo i inne przeciwności, jakie spotykają sieroty i wdowy (Jak 1:27), a nawet życie małżeńskie i rodzinne (1Ko 7:28).

osoba, która jeszcze nie żyła w związku małżeńskim: Dosł. „dziewica” (zob. komentarz do 1Ko 7:25).

zaznają w życiu więcej trosk: Lub „będą mieć udrękę w ciele”. Greckie słowo często oddawane jako „udręka” lub „ucisk” zasadniczo odnosi się do cierpienia wywołanego czynnikami zewnętrznymi. Można je też przetłumaczyć na „troski; trudności; problemy”. Z kolei greckie słowo oddawane jako „ciało” często jest używane w odniesieniu do ludzi (zob. komentarz do Rz 3:20). W tym kontekście chodzi o problemy i przeciwności, z którymi stykają się współmałżonkowie, będący w oczach Boga „jednym ciałem” (Mt 19:6). W niektórych przekładach powiedziano tu o „problemach życiowych” lub „codziennych troskach”. Takie trudności związane z życiem małżeńskim i rodzinnym mogą być spowodowane chorobą, złą sytuacją ekonomiczną, a w wypadku chrześcijan również prześladowaniami (zob. komentarz do 2Ko 1:4).

nikt: Dosł. „żadne ciało”. Greckie słowo sarks w tym miejscu odnosi się do istoty mającej fizyczne ciało, do człowieka z krwi i kości (zob. komentarze do Jn 3:6; 17:2).

osoby, które nigdy nie żyły w związku małżeńskim: Dosł. „dziewice”. Greckie słowo parthénos, często oddawane jako „dziewica”, zasadniczo oznacza „osobę, która nigdy nie miała stosunku płciowego”. Zarówno w sensie dosłownym, jak i przenośnym może się odnosić do kobiety i do mężczyzny (Mt 25:1-12; Łk 1:27; Obj 14:4, przyp.; zob. komentarz do Dz 21:9). Jednak w dalszych wersetach (1Ko 7:32-35) zastosowano je w szerszym znaczeniu — ogólnie do osób w stanie wolnym.

korzystają z tego, co oferuje świat: W wielu wersetach biblijnych greckie słowo kòsmos, tłumaczone na „świat”, przede wszystkim oznacza ogół ludzi (zob. komentarze do Jn 1:9, 10; 3:16). Jednak w tym kontekście zostało użyte w szerszym znaczeniu i odnosi się do systemu, w którym funkcjonuje społeczeństwo ludzkie. Chodzi m.in. o rzeczy związane ze sferą materialną, takie jak dach nad głową, jedzenie oraz ubranie (zob. komentarz do Łk 9:25). Jednym ze sposobów, na jakie chrześcijanie „korzystają z tego, co oferuje świat”, jest zaspokajanie potrzeb materialnych swoich i swoich rodzin. Ale nie korzystają ze świata w pełni, to znaczy nie pozwalają, żeby ich całkowicie zaabsorbował.

scena tego świata się zmienia: Greckie słowo przetłumaczone tu na „scena” odnosi się do kształtu lub formy czegoś. W tym kontekście oznacza teraźniejszy porządek rzeczy. Paweł mógł tu nawiązywać do przedstawień teatralnych w swoich czasach. Porównał świat do sceny, na której sceneria i aktorzy ciągle się zmieniają. Całe to sformułowanie może też sugerować, że świat w obecnej formie — teraźniejszy porządek rzeczy — ‛przemija’ (1Jn 2:17).

cały świat: Podstawowe znaczenie greckiego słowa kòsmos, najczęściej tłumaczonego na „świat”, to „porządek; ład; układ”. W literaturze greckiej słowo to może odnosić się do ludzkości i właśnie w tym znaczeniu często występuje w Chrześcijańskich Pismach Greckich (zob. komentarze do Jn 1:9, 10; 3:16). Jednak nie jest to jedynie synonim „ludzkości”. W wielu miejscach Biblii zachowuje swój pierwotny sens „porządku” i „ładu”, ponieważ świat ludzi ma pewną strukturę, na którą składają się różne kultury, plemiona, narody i systemy ekonomiczne (1Jn 3:17, , 1997; Obj 7:9; 14:6). Właśnie w takim znaczeniu słowo „świat” występuje w tym i w innych miejscach. Przez wieki społeczeństwo ludzkie rozrosło się liczebnie, dlatego struktura świata, który je otacza i na nie wpływa, też się rozrosła i stała się bardziej skomplikowana (zob. komentarz do Jn 16:21).

ludzi: Dosł. „świat”. Greckie słowo kòsmos w literaturze świeckiej ma ścisły związek z ludzkością i podobnie jest w Biblii (zob. komentarz do Jn 1:10). W tym kontekście kòsmos odnosi się do świata ludzi potrzebujących odkupienia, o których w Jn 1:29 powiedziano, że są winni „grzechu” — grzechu odziedziczonego po Adamie.

świat zaczął poprzez niego istnieć: W tym miejscu greckie słowo kòsmos („świat”) odnosi się do ogółu ludzi, na co wskazuje dalsza część wersetu, gdzie powiedziano, że świat (...) go nie poznał. To greckie słowo w literaturze świeckiej czasem oznaczało wszechświat i ogół dzieł stwórczych i właśnie w tym sensie mógł go użyć apostoł Paweł, gdy przemawiał do osób mówiących po grecku (Dz 17:24). Jednak w Chrześcijańskich Pismach Greckich określenie to odnosi się przede wszystkim do ludzkości lub jej części. To prawda, że Jezus brał udział w stwarzaniu wszystkiego — w tym nieba i ziemi oraz tego, co się na niej znajduje. Ale werset ten skupia się na jego roli w stwarzaniu ludzi (Rdz 1:26; Jn 1:3; Kol 1:15-17).

świat: Greckie słowo kòsmos odnosi się tutaj do ogółu ludzi. Wygląda na to, że w tym kontekście zwrot przyjść na świat nawiązuje przede wszystkim do momentu, w którym Jezus zaczął służbę wśród ludzi po swoim chrzcie, a nie do jego narodzin jako człowieka. Po chrzcie wykonywał on wyznaczone mu zadanie — niósł światło ludziom (por. Jn 3:17, 19; 6:14; 9:39; 10:36; 11:27; 12:46; 1Jn 4:9).

Przestańcie się zamartwiać: Lub „przestańcie się niepokoić”. Grecki czasownik oddany tym zwrotem występuje w czasie gramatycznym, który wskazuje na potrzebę zaprzestania czynności już trwającej. Grecki odpowiednik czasownika „zamartwiać się” może dotyczyć martwienia się, które kogoś rozprasza i zaprząta mu myśli, ograbiając go z radości. To samo słowo występuje w Mt 6:27, 28, 31, 34.

Przestańcie się zamartwiać: Lub „przestańcie się niepokoić”. Grecki czasownik merimnáo oddany tym zwrotem występuje w czasie gramatycznym, który wskazuje na potrzebę zaprzestania czynności już trwającej. Grecki odpowiednik czasownika „zamartwiać się” może dotyczyć martwienia się, które kogoś rozprasza i zaprząta mu myśli, ograbiając go z radości. Tego samego słowa Łukasz używa w Łk 12:11, 25, 26, a Paweł w 1Ko 7:32-34 i Flp 4:6 (zob. komentarz do Mt 6:25).

sprawy świata: Greckie słowo kòsmos, tłumaczone na „świat”, w tym wersecie oznacza uporządkowane środowisko, w którym żyje człowiek. A „sprawy świata” to zwykłe codzienne czynności, niezwiązane ze sprawami duchowymi, np. dbanie o jedzenie, ubranie i dach nad głową. Paweł nie mówi tutaj o rzeczach, które mają związek z tym niegodziwym światem i których chrześcijanie powinni się wystrzegać, takich jak wymienione w 1Jn 2:15-17 (zob. komentarz do 1Ko 7:32).

troszczy się: Występuje tu grecki czasownik merimnáo, którego znaczenie zależy od kontekstu. W tym wersecie został użyty w znaczeniu pozytywnym. Zawiera myśl o stosownym zatroskaniu, o angażowaniu się w sprawy duchowe, żeby „podobać się Panu”. W kolejnych wersetach został użyty w odniesieniu do troski męża i żony o wzajemne potrzeby emocjonalne, fizyczne i materialne (1Ko 7:33, 34). W 1Ko 12:25 występuje w kontekście troski, jaką okazują sobie nawzajem poszczególne osoby w zborze. W innych wersetach dotyczy martwienia się, które kogoś rozprasza i zaprząta mu myśli, ograbiając go z radości (Mt 6:25, 27, 28, 31, 34; Łk 12:11, 22, 25, 26; zob. komentarze do Mt 6:25; Łk 12:22).

sprawy Pana: Chodzi o chrześcijańskie życie, oddawanie czci Bogu i służbę kaznodziejską — wszystkie działania na rzecz Syna Bożego i jego Ojca, Jehowy (Mt 4:10; Rz 14:8; 2Ko 2:17; 3:5, 6; 4:1; zob. komentarz do 1Ko 7:33).

sprawy Pana: Chodzi o chrześcijańskie życie, oddawanie czci Bogu i służbę kaznodziejską — wszystkie działania na rzecz Syna Bożego i jego Ojca, Jehowy (Mt 4:10; Rz 14:8; 2Ko 2:17; 3:5, 6; 4:1; zob. komentarz do 1Ko 7:33).

sprawy świata: Greckie słowo kòsmos, tłumaczone na „świat”, w tym wersecie oznacza uporządkowane środowisko, w którym żyje człowiek. A „sprawy świata” to zwykłe codzienne czynności, niezwiązane ze sprawami duchowymi, np. dbanie o jedzenie, ubranie i dach nad głową. Paweł nie mówi tutaj o rzeczach, które mają związek z tym niegodziwym światem i których chrześcijanie powinni się wystrzegać, takich jak wymienione w 1Jn 2:15-17 (zob. komentarz do 1Ko 7:32).

żeby nakładać (...) ograniczenia: Dosł. „żeby zarzucić (...) pętlę”. W sensie dosłownym sformułowanie to odnosi się do zarzucania pętli lub sznura na szyję zwierzęcia, żeby je schwytać albo ograniczyć jego swobodę. Można je też odnieść do krępowania niewolników. W tym kontekście zostało użyte w sensie przenośnym i zawiera myśl o nałożeniu na kogoś ograniczeń lub kontrolowaniu jego zachowania. Udzielając rad na temat małżeństwa i stanu wolnego (1Ko 7:25-34), Paweł nie chciał ograniczać wolności chrześcijan w Koryncie. Chciał im raczej pomóc — chciał, żeby „z oddaniem służyli Panu bez rozpraszania uwagi”.

postępuje niewłaściwie, pozostając w stanie wolnym: Lub „zachowuje się niewłaściwie względem swojej dziewiczości”. Użyte tutaj greckie słowo parthénos jest często tłumaczone na „dziewica”. Dlatego niektóre przekłady oddają to sformułowanie jako „zachowuje się niewłaściwie względem swojej dziewicy”. Jednak w tym wersecie słowo parthénos najwyraźniej nie odnosi się do dziewicy w sensie dosłownym ani do osoby niezamężnej lub nieżonatej, tylko do stanu, w jakim znajduje się taka osoba. W poprzednich wersetach Paweł zachęca do pozostawania w stanie wolnym, a tutaj kontynuuje tę myśl.

pierwsza młodość już przeminęła: Lub „rozkwit młodości już przeminął”. W języku greckim występuje tu słowo hypérakmos, które składa się z dwóch słów: hypér („za; poza”) oraz akmé („rozkwit” lub „punkt kulminacyjny; szczyt”). Słowa akmé często używano w odniesieniu do kwitnienia kwiatów. Wyrażenie oznaczające „rozkwit młodości” najwyraźniej odnosi się tu do okresu, w którym młoda osoba dojrzewa pod względem fizycznym i osiąga wiek rozrodczy. Jednak takim fizycznym zmianom na ogół towarzyszą bardzo silne uczucia, które utrudniają podejmowanie mądrych decyzji. W sąsiednich wersetach Paweł mówi o korzyściach płynących z pozostawania w stanie wolnym. Jego rada podana tutaj oznacza, że młoda osoba, która jest już fizycznie dojrzała, ale dalej rozwija się pod względem emocjonalnym i duchowym, zrobi lepiej, jeśli będzie pracować nad panowaniem nad sobą, zamiast śpieszyć się do małżeństwa.

że pozostanie w stanie wolnym: Lub „że zachowa swoją dziewiczość”. Jak wyjaśniono w komentarzu do 1Ko 7:36, greckie słowo parthénos w tym wypadku nie odnosi się do dziewicy w sensie dosłownym ani do osoby niezamężnej lub nieżonatej, tylko do stanu, w jakim znajduje się taka osoba. Takie zrozumienie jest zgodne z kontekstem, w którym Paweł omawia zalety stanu wolnego (1Ko 7:32-35).

postępuje niewłaściwie, pozostając w stanie wolnym: Lub „zachowuje się niewłaściwie względem swojej dziewiczości”. Użyte tutaj greckie słowo parthénos jest często tłumaczone na „dziewica”. Dlatego niektóre przekłady oddają to sformułowanie jako „zachowuje się niewłaściwie względem swojej dziewicy”. Jednak w tym wersecie słowo parthénos najwyraźniej nie odnosi się do dziewicy w sensie dosłownym ani do osoby niezamężnej lub nieżonatej, tylko do stanu, w jakim znajduje się taka osoba. W poprzednich wersetach Paweł zachęca do pozostawania w stanie wolnym, a tutaj kontynuuje tę myśl.

że pozostanie w stanie wolnym: Lub „że zachowa swoją dziewiczość”. Jak wyjaśniono w komentarzu do 1Ko 7:36, greckie słowo parthénos w tym wypadku nie odnosi się do dziewicy w sensie dosłownym ani do osoby niezamężnej lub nieżonatej, tylko do stanu, w jakim znajduje się taka osoba. Takie zrozumienie jest zgodne z kontekstem, w którym Paweł omawia zalety stanu wolnego (1Ko 7:32-35).

zawiera małżeństwo: Lub „oddaje swoją dziewiczość w stan małżeński” (zob. komentarze do 1Ko 7:36, 37).

postępuje niewłaściwie, pozostając w stanie wolnym: Lub „zachowuje się niewłaściwie względem swojej dziewiczości”. Użyte tutaj greckie słowo parthénos jest często tłumaczone na „dziewica”. Dlatego niektóre przekłady oddają to sformułowanie jako „zachowuje się niewłaściwie względem swojej dziewicy”. Jednak w tym wersecie słowo parthénos najwyraźniej nie odnosi się do dziewicy w sensie dosłownym ani do osoby niezamężnej lub nieżonatej, tylko do stanu, w jakim znajduje się taka osoba. W poprzednich wersetach Paweł zachęca do pozostawania w stanie wolnym, a tutaj kontynuuje tę myśl.

pod warunkiem że wierzy (...) w Pana: Lub „jeśli tylko żyje (...) w jedności z Panem”. Dosł. „tylko w Panu”. Chodzi więc o współchrześcijanina. Ta natchniona rada dotyczy wszystkich chrześcijan. W Rz 16:8-11, kiedy Paweł mówi o współwyznawcach, też używa greckiego wyrażenia dosłownie oznaczającego „w Panu” (przetłumaczonego na „uczeń Pana” i „uczniowie Pana”). W Kol 4:7 używa go w połączeniu z takimi określeniami, jak „kochany brat”, „wierny sługa” i „niewolnik (...) tak samo jak ja”. Dlatego jest oczywiste, że również w omawianym wersecie Paweł ma na myśli współwyznawcę. Chrześcijanie pochodzenia żydowskiego dobrze wiedzieli, że Prawo Boże dane Izraelitom zabraniało im ‛spowinowacać się’ z ludźmi z okolicznych narodów. Jehowa ostrzegł ich: „Sprawią, że wasze dzieci zaczną służyć innym bogom” (Pwt 7:3, 4). Tak więc dla chrześcijan zalecenie, żeby pobierać się „tylko w Panu”, oznacza, że mogą poślubić tylko kogoś, kto czci Jehowę i jest naśladowcą Chrystusa.

Pana: W tym kontekście tytuł ten odnosi się albo do Jezusa Chrystusa, albo do Jehowy Boga.

w mojej opinii: Zob. komentarz do 1Ko 7:25.

podaję swoją opinię: Paweł wyraża tu swoją osobistą opinię na temat małżeństwa i stanu wolnego. Nie potępia ani nie zakazuje małżeństwa, ale pod natchnieniem od Boga podkreśla, jakie korzyści daje pozostawanie w stanie wolnym, gdy się pełni służbę dla Pana (zob. komentarz do 1Ko 7:12).

Multimedia