19 maja 2015 roku w Turkmenistanie 52-letni Bahram Hemdemow, będący Świadkiem Jehowy, został skazany na cztery lata więzienia. Policja aresztowała go dwa miesiące wcześniej za to, że w swoim domu w Türkmenabacie zorganizował spotkanie religijne. Obecnie Bahram Hemdemow jest przetrzymywany w obozie pracy w miejscowości Seýdi.

Wtargnięcie na spotkanie religijne

Na zebranie Świadków, które odbywało się 14 marca 2015 roku w domu Bahrama Hemdemowa, wtargnęła policja. Funkcjonariusze brutalnie potraktowali wszystkich 38 obecnych i oskarżyli ich o nielegalną działalność religijną. Bahram Hemdemow został umieszczony w areszcie tymczasowym, gdzie wielokrotnie przesłuchiwano go i bito. Skonfiskowano też część jego mienia, w tym samochód, komputer i gotówkę.

Później Sąd Rejonowy w Sardarapacie nałożył na 30 Świadków karę grzywny, a pozostałych ośmiu skazał na 15 dni więzienia. Syn Bahrama Hemdemowa, Serdar, dostał dwa takie wyroki. W więzieniu trzymano go w izolatce, przesłuchiwano, brutalnie bito i torturowano. Podobnie było w wypadku innego Świadka Jehowy, Emirdżana Dżumanzarowa, który otrzymał taki sam wyrok. Został pobity, a także grożono mu torturami.

Sędzia Goczmurad Czaryjew z Sądu Okręgowego w Lebapie 19 maja 2015 roku skazał Bahrama Hemdemowa na cztery lata pozbawienia wolności na podstawie fałszywego zarzutu o „podburzanie do nienawiści religijnej”. Skazanego przewieziono z Türkmenabatu do obozu pracy w Seýdi 10 czerwca.

Naczelnik więzienia nie zgodził się, żeby ktokolwiek — nawet najbliższa rodzina — odwiedził Bahrama Hemdemowa, dopóki nie upłynął termin apelacji. W ten sposób uniemożliwił skazanemu bądź jego przedstawicielowi odwołanie się od wyroku. Odkąd Bahram Hemdemow trafił do więzienia, funkcjonariusze próbowali wymóc na nim przyznanie się do czynów, o które został fałszywie oskarżony. Ponadto zmuszali go do ciężkiej fizycznej pracy i brutalnie bili w odwecie za skargi wniesione w jego imieniu przez żonę.

Gulzira Hemdemowa, żona Bahrama, złożyła apelację do Sądu Najwyższego Turkmenistanu. Mimo braku dowodów na popełnienie przestępstwa, zastępca prezesa Sądu uznał apelację za bezpodstawną. Na początku sierpnia adwokat Bahrama Hemdemowa złożył wniosek w trybie nadzoru. 25 sierpnia Sąd Najwyższy odrzucił apelację, uzasadniając, że Bahram Hemdemow „propaguje wierzenia Świadków Jehowy”.

„Władze w Turkmenistanie dopuściły się niesprawiedliwości (...). Tego, że Bahramowi Hemdemowowi sprawiedliwości nie oddał Sąd Najwyższy, w żaden sposób nie da się wytłumaczyć” ​(Philip Brumley, główny radca prawny Świadków Jehowy)

Akty przemocy w Türkmenabacie

Wydawało się, że pod koniec 2014 roku władze Turkmenistanu zaczęły być bardziej tolerancyjne wobec działalności Świadków Jehowy. We wrześniu uwolniły Bibi Rachmanową, którą aresztowano na podstawie fałszywych zarzutów w sierpniu tego samego roku. Ośmiu innych Świadków, więzionych jedynie za wyznawanie swojej religii, skorzystało z amnestii prezydenta i wyszło na wolność w październiku. Mimo takich przychylnych decyzji część lokalnych władz nadal kieruje się uprzedzeniami, aresztując, przetrzymując oraz stosując przemoc w stosunku do niektórych Świadków w Türkmenabacie.

6 lutego 2015 roku policja aresztowała czworo Świadków — Wiktora Jarigina, Rustama Nazarowa, Szarigeldiego Dżumajewa oraz Dżamilię Adilową. Zarzucono im „drobne chuligaństwo”, polegające na posiadaniu literatury religijnej. Agenci Ministerstwa Bezpieczeństwa pobili troje z nich, w tym Dżamilię Adilową. Szarigeldiego Dżumajewa potraktowali tak brutalnie, że kilka razy stracił przytomność. Potem Sąd Miejski w Türkmenabacie zasądził następujące kary: grzywna dla Wiktora Jarigina, 30 dni pozbawienia wolności dla Rustama Nazarowa oraz po 45 dni więzienia dla Szarigeldiego Dżumajewa i dla Dżamili Adilowej *. Wszyscy czworo złożyli oficjalne skargi w Gabinecie Prezydenta oraz w prokuraturze generalnej w Aszchabadzie.

Dwa tygodnie później policja, szukając „nielegalnej” literatury religijnej, wtargnęła do domu Zeynep Husajnowej. Funkcjonariusze skonfiskowali należące do niej publikacje oraz zagrozili, że postawią jej zarzuty i zamkną w areszcie na 15 dni.

Innemu Świadkowi, Dowletowi Kandimowowi, zarzucono prowadzenie nielegalnej działalności religijnej i trzy razy z rzędu zastosowano wobec niego karę 15-dniowego aresztu. W tym czasie funkcjonariusze wielokrotnie go bili, ponieważ nie chciał zeznawać przeciwko swojemu współwyznawcy, Bahramowi Hemdemowowi.

Czy Turkmenistan będzie respektował ustanowione przez siebie prawo do wolności wyznania?

Wiosną 2015 roku prześladowania Świadków w Türkmenabacie ustały. Jednak Bahram Hemdemow nadal przebywa w więzieniu — tylko dlatego, że praktykuje swoją religię.

Bahram, jego żona Gulzira i jeden z ich synów

Pokojowa działalność religijna, w tym również działalność Świadków Jehowy, powinna podlegać w Turkmenistanie ochronie prawnej. Konstytucja tego kraju gwarantuje prawo do „praktykowania jakiejkolwiek religii, zarówno samodzielnie, jak i z innymi”, oraz „prawo do własnych przekonań i swobodnego ich wyrażania”. Co więcej, Turkmenistan ratyfikował Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych, który również zapewnia wolność myśli, sumienia i wyznania.

Philip Brumley, główny radca prawny Świadków Jehowy, powiedział:

Władze w Turkmenistanie dopuściły się niesprawiedliwości na każdym szczeblu. Policja w Türkmenabacie nielegalnie wtargnęła na pokojowe spotkanie religijne i użyła siły wobec jego uczestników. Urzędnicy sądowi poparli te bezprawne działania. A tego, że Bahramowi Hemdemowowi sprawiedliwości nie oddał Sąd Najwyższy, w żaden sposób nie da się wytłumaczyć.

Świadkowie Jehowy z szacunkiem apelują do władz Turkmenistanu, by zarejestrowały ich wyznanie, pozwoliły im na swobodne praktykowanie religii i położyły kres aktom przemocy podobnym do tych z początku bieżącego roku. Prosimy też rząd o umożliwienie Bahramowi Hemdemowowi powrotu do rodziny.

Świadkowie Jehowy z docenianiem przyznają, że w przeszłości władze Turkmenistanu uwalniały niesprawiedliwie skazanych więźniów. Rząd powinien rozważyć wcześniejsze wypuszczenie na wolność również Bahrama Hemdemowa i zacząć przejawiać większą tolerancję religijną.

^ ak. 11 Według kodeksu administracyjnego Turkmenistanu maksymalny wymiar kary za „drobne chuligaństwo” wynosi 15 dni uwięzienia. Jednak Szarigeldi Dżumajew i Dżamilia Adilowa otrzymali po trzy takie wyroki.