22 stycznia 2014 roku trzech sędziów Sądu Okręgowego w mieście Twer uchyliło wyrok sądu niższej instancji delegalizujący serwis jw.org — oficjalny serwis internetowy Świadków Jehowy *. W przeciwieństwie do innych wyroków wydanych przez rosyjskie sądy w ostatnich latach Sąd Okręgowy zastosował się do przepisów prawa i nie zdelegalizował tego serwisu mimo nacisków prokuratora.

Nękanie i prześladowanie Świadków Jehowy przez władze Rosji zaostrzyło się po tym, jak 7 sierpnia 2013 roku sąd niższej instancji w Twerze (położonym około 160 kilometrów na północny-zachód od Moskwy) po procesie trwającym zaledwie 25 minut obłożył zakazem serwis jw.org. Przedstawiciele Świadków Jehowy nie zostali poinformowani o posiedzeniu i nie mieli możliwości ustosunkować się do zarzutów miejscowej prokurator ani przedstawić argumentów w swojej obronie. Świadkowie dowiedzieli się o wyroku ze środków masowego przekazu, i to na kilka godzin przed upływem terminu złożenia apelacji w dniu 12 września 2013 roku. Niezwłocznie wnieśli odwołanie do Sądu Okręgowego w Twerze.

Podczas rozprawy apelacyjnej dnia 22 stycznia 2014 roku Sąd Okręgowy orzekł, że zostały pogwałcone prawa właściciela serwisu (Nowojorskiego Towarzystwa Biblijnego i Traktatowego — Strażnica), i nakazał przeprowadzenie nowego procesu, żeby wysłuchać argumentów obu stron. Prokurator, wspierana przez przedstawicieli Ministerstwa Sprawiedliwości oraz Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, nalegała, by sąd uznał serwis za „ekstremistyczny” i zdelegalizował go na obszarze całej Rosji. Jednak Sąd Okręgowy odrzucił jej argumentację.

Początek ogólnokrajowej kampanii nękania Świadków Jehowy — błędne stosowanie prawa o ekstremizmie w celu ograniczenia ich działalności. Począwszy od roku 2009, rosyjskie władze wykorzystywały mgliste zapisy ustawy federalnej dotyczącej zwalczania działalności ekstremistycznej, żeby nasilić prześladowania Świadków Jehowy. Wcześniejsze pojedyncze wypadki nękania przerodziły się w wymierzoną przeciw nim zorganizowaną ogólnokrajową kampanię. Dotychczas władze użyły tej ustawy do usprawiedliwienia:

  • zatrzymania ponad 1600 Świadków Jehowy;

  • obłożenia zakazem 70 ich publikacji religijnych;

  • przeszukania 171 domów i miejsc wielbienia Boga;

  • przerwania lub zakłócenia 69 spotkań religijnych.

W sprawie toczącej się w Twerze prokurator nalegała na obłożenie zakazem serwisu jw.org, ponieważ udostępniano w nim sześć „ekstremistycznych” publikacji. Centralny Sąd Rejonowy w Twerze wykorzystał ustawę o ekstremizmie do wydania w dniu 7 sierpnia 2013 roku orzeczenia o zdelegalizowaniu serwisu jw.org i dodaniu go do federalnej listy materiałów ekstremistycznych.

Orzeczenie było wyraźnie nieproporcjonalne do stawianych zarzutów, ponieważ nie zaproponowano w nim żadnej alternatywy — na przykład usunięcia z serwisu tak zwanych „ekstremistycznych” publikacji. Kiedy Sąd Okręgowy dowiedział się, że właściciele już usunęli wszystkie rzekomo ekstremistyczne publikacje z części serwisu dostępnej w Rosji, bez trudu doszedł do wniosku, że nie ma żadnych podstaw prawnych do zdelegalizowania go. Wyrok ten jest ostateczny, chociaż prokurator może w ciągu sześciu miesięcy wnieść skargę kasacyjną. Sąd nie ma jednak obowiązku przyjąć jej do rozpoznania.

Czy orzeczenie Sądu Okręgowego w Twerze zwiastuje pozytywne zmiany?

Jeszcze wiele do naprawienia. Obiektywna ocena oraz wyrok Sądu Okręgowego w Twerze jaskrawo wyróżnia się na tle represji stosowanych przeciwko Świadkom Jehowy przez inne rosyjskie sądy. Europejski Trybunał Praw Człowieka (ETPC) przy kilku okazjach potępił naruszanie w tym kraju wolności religijnej Świadków. Zamiast jednak zastosować się do orzeczeń ETPC, władze Rosji w dalszym ciągu łamią prawa człowieka. ETPC rozpatruje obecnie 23 skargi wniesione przez Świadków Jehowy przeciwko rosyjskim władzom w obronie swojej wolności wyznania.

Czy orzeczenie Sądu Okręgowego w Twerze zwiastuje pozytywne zmiany? Świadkowie Jehowy będą z uwagą śledzić reakcję władz Rosji na ten wyrok oraz na przyszłe orzeczenia ETPC.

^ ak. 2 Zdelegalizowanie serwisu skutkowałoby zablokowaniem do niego dostępu przez dostawców Internetu w Rosji. Uprawniałoby też organy ścigania do oskarżenia o przestępstwo każdego, kto by go propagował.