W południowokoreańskich więzieniach przebywa setki młodych mężczyzn, którzy nie dopuścili się przestępstwa. Z jakiego powodu? Są Świadkami Jehowy i w zgodzie ze swym sumieniem odmówili pełnienia służby wojskowej. Ponieważ w Korei nie uznaje się prawa do podyktowanej sumieniem odmowy służby wojskowej, Świadkowie w wieku poborowym są wtrącani do więzienia. W ciągu ostatnich 60 lat skazano z tego powodu przeszło 17 000 Świadków Jehowy.

Aby zwrócić uwagę na ten problem, krajowe biuro Świadków Jehowy w Korei Południowej wydało broszurę zatytułowaną  Conscientious Objection to Military Service in Korea (Podyktowana sumieniem odmowa służby wojskowej w Korei). Broszura ta wykazuje, że koreańskie prawo nie odpowiada międzynarodowym normom i nie zapewnia ochrony osobom, które ze względu na sumienie odmawiają pełnienia służby wojskowej. Opowiada też w skrócie historię zamykania w więzieniach młodych Świadków, którzy nie chcieli postępować wbrew własnym przekonaniom. Dalszych szczegółów na temat tej długotrwałej niesprawiedliwości dowiemy się od Hong Dae-ila, przedstawiciela koreańskiego biura Świadków Jehowy, oraz Philipa Brumleya, głównego radcy prawnego Świadków w Nowym Jorku.

Jak społeczność międzynarodowa reaguje na przejawy niesprawiedliwości w Korei Południowej?

Philip Brumley: Szereg krajów wypowiedziało się przeciwko działaniom tamtejszych władz, które nie szanują fundamentalnego prawa do odmowy służby wojskowej ze względu na sumienie. Podczas ostatniej sesji Powszechnego Okresowego Przeglądu Praw Człowieka, organizowanego przez ONZ, osiem państw — Australia, Francja, Hiszpania, Niemcy, Polska, Słowacja, Stany Zjednoczone i Węgry — apelowało do koreańskich władz o położenie kresu prześladowaniom osób, które odmawiają służby wojskowej, i o ustanowienie dla nich alternatywnej służby cywilnej *.

Hong Dae-il: W czterech sprawach dotyczących w sumie 501 więźniów sumienia Komitet Praw Człowieka ONZ uznał, że skazując ich i wtrącając do więzienia, władze Korei Południowej pogwałciły ich prawa. Komitet ten orzekł, że „prawo do odmowy służby wojskowej ze względu na sumienie to nieodłączny element prawa do wolności myśli, sumienia i wyznania. Na jego mocy każdemu przysługuje zwolnienie z obowiązkowej służby wojskowej, jeśli nie pozostaje ona w zgodzie z religią lub przekonaniami danej osoby. Prawa tego nie można nikogo pozbawiać siłą” *.

Na kwestię tę zwróciła również uwagę Rada Praw Człowieka — inny organ ONZ — publikując niedawno „Raport analityczny dotyczący odmowy służby wojskowej ze względu na sumienie”. W dokumencie tym, określającym międzynarodowe normy prawne, znalazło się zarówno prawo do odmowy służby wojskowej, jak i zakaz zmuszania do niej kogokolwiek poprzez wielokrotne sądzenie bądź karanie *.

Jak koreańskie władze zareagowały na ten międzynarodowy protest?

Budynek Sądu Najwyższego

Philip Brumley: Władze Korei nie wprowadziły w życie postanowień Komitetu Praw Człowieka. Oznacza to, że nie wywiązują się z zobowiązań wynikających z międzynarodowego traktatu i nie szanują podstawowego prawa do odmowy służby wojskowej ze względu na sumienie. Ponadto południowokoreański Sąd Najwyższy oraz tamtejszy Trybunał Konstytucyjny zignorowały orzeczenie Komitetu, odrzucając złożoną przez skazanych apelację. Koreański parlament nie ustanowił dla nich żadnej formy alternatywnej służby cywilnej i nie podjął żadnych działań, żeby chronić ich prawa.

Ogólnie rzecz biorąc, jak ci młodzi Świadkowie Jehowy znoszą uwięzienie?

Hong Dae-il: Są bardzo dzielni. Stawiają się na wezwanie władz, chociaż wiedzą, że zostaną skazani i zamknięci. Nie ukrywają się. Przed uwięzieniem są wzorowymi obywatelami, a później — wzorowymi więźniami. Niestety, po odbyciu wyroku figurują w aktach jako skazani, co praktycznie uniemożliwia im znalezienie zatrudnienia w sektorze publicznym czy w większych przedsiębiorstwach. Zostają ograbieni z półtora roku swojego życia. Kiedy odsiadują wyrok, ich rodziny są zmuszone radzić sobie bez nich. Te udręki są zupełnie niepotrzebne.

Czy Świadkowie Jehowy w Korei zasługują na traktowanie ich jak kryminalistów z powodu odmowy służby wojskowej?

Hong Dae-il: Nic podobnego! Ci młodzi mężczyźni nie są przestępcami. Świadkowie Jehowy w Korei, jak zresztą na całym świecie, są pokojowo usposobionymi, praworządnymi obywatelami i chętnie pomagają bliźnim. Szanują władze, przestrzegają prawa, płacą podatki i współpracują z rządem w przedsięwzięciach służących pożytkowi społeczeństwa. Niedawno pewien sąd okręgowy skazał na więzienie za odmowę służby wojskowej kolejnego młodego Świadka. Sędzia oświadczyła, że nie jest możliwe wydanie żadnego innego wyroku poza skazującym, po czym go odczytała. Nagle ukryła twarz w dokumentach i zaczęła łkać. Wygląda na to, że niesprawiedliwe potraktowanie tych młodych ludzi jak przestępców tak ją zasmuciło, że na chwilę straciła panowanie nad sobą. Obecni na sali też uważali wyrok za niesprawiedliwy i płakali.

Philip Brumley: Koreańskie władze koniecznie muszą jak najszybciej rozwiązać ten przedłużający się problem i wdrożyć system, który będzie uwzględniał fundamentalne prawo człowieka do kierowania się własnym sumieniem.

^ ak. 5 Rada Praw Człowieka, „Raport Grupy Roboczej ds. Powszechnego Okresowego Przeglądu Praw Człowieka”, 12 grudnia 2012 roku, A/HRC/22/10, strony 7 i 22, akapity 44 i 124.53.

^ ak. 6 Kim Jong-nam i inni przeciw Republice Korei, zawiadomienie nr 1786/2008, stanowisko złożone przez Komitet dnia 25 października 2012 roku, strona 8, akapit 7.4.

^ ak. 7 Rada Praw Człowieka, „Raport analityczny dotyczący odmowy służby wojskowej ze względu na sumienie”, 3 czerwca 2013 roku, A/HRC/23/22, strony 3-8, akapity 6-24, oraz strony 9, 10, akapity 32, 33.