Na początku 2018 roku w więzieniu Mai Serwa niedaleko Asmary zmarli dwaj Świadkowie Jehowy — Habtemichael Tesfamariam i Habtemichael Mekonen. Obaj zostali latem 2008 roku uwięzieni za swoje przekonania religijne i przez niemal 10 lat znosili nieludzkie warunki w miejscach odosobnienia.

Habtemichael Tesfamariam zmarł nagle w wieku 76 lat w więzieniu Mai Serwa 3 stycznia 2018 roku. Jego współwięźniowie sądzą, że przyczyną zgonu był udar. Urodził się on w 1942 roku w miejscowości Adi Yakulu, niedaleko Mendefery w Erytrei. W roku 1970 został Świadkiem Jehowy. Mimo niesprawiedliwego uwięzienia i nieludzkiego traktowania nie porzucił swoich przekonań. Pozostawił żonę, Leterberhan Bezabih, czterech synów i trzy córki.

Habtemichael Mekonen zmarł w więzieniu Mai Serwa 6 marca 2018 roku w wieku 77 lat. Współwięźniowie sądzą, że zmarł z powodu niewydolności nerek. Urodził się on w 1940 roku w wiosce Kudo Felasi w południowej Erytrei. Świadkiem Jehowy został ponad 55 lat temu i podobnie jak pierwszy z braci, nie wyrzekł się swoich przekonań, mimo że był bez przyczyny pozbawiony wolności i źle traktowany. Pozostawił żonę, Mihret Ellias, syna i córkę.

Niesprawiedliwe aresztowanie i nękanie

Habtemichael Mekonen został aresztowany w swoim domu w lipcu 2008 roku. Nie postawiono mu żadnych zarzutów. Habtemichael Tesfamariam został aresztowany w sierpniu 2008 roku, gdy również przebywał w swoim domu. Obaj szybko trafili do obozu karnego Meitir położonego na pustyni na północ od Asmary, gdzie panują surowe i nieludzkie warunki. W ramach specjalnej kary od października 2011 do sierpnia 2012 roku władze przetrzymywały uwięzionych tam Świadków w na wpół wkopanym w ziemię budynku zwanym „piwnicą”. Więźniowie musieli tam znosić letni skwar bez dostępu do odpowiedniej ilości wody i pożywienia. W rezultacie niektórzy doświadczyli długotrwałych problemów ze zdrowiem.

W roku 2017 władze przeniosły Świadków z obozu Meitir do więzienia Mai Serwa, gdzie pozwolono im otrzymywać od krewnych paczki z jedzeniem, a poważnie chorzy mogli skorzystać z opieki medycznej. Więźniowie ucieszyli się, że ich warunki nieco się poprawiły, jednak Habtemichael Tesfamariam i Habtemichael Mekonen nigdy nie odzyskali dawnych sił.

Habtemichael Mekonen z żoną, Mihret Ellias, przed swoim uwięzieniem

Habtemichael Tesfamariam i Habtemichael Mekonen nie są pierwszymi Świadkami, którzy zmarli w erytrejskich więzieniach lub wkrótce po wyjściu na wolność. Z powodu nieludzkich warunków i złego traktowania dwaj inni Świadkowie zmarli w więzieniach, a trzej inni wkrótce po zwolnieniu. Co najmniej siedmiu Świadków, którzy wyszli na wolność kilka lat temu, wciąż zmaga się z problemami zdrowotnymi mającymi bezpośredni związek z pobytem w więzieniu. W dalszym ciągu w Erytrei jest uwięzionych za swoją wiarę 55 Świadków Jehowy, wśród nich brat Habtemichaela Tesfamariama, Tareke.

Prześladowania „zbrodnią przeciwko ludzkości”

Dnia 8 czerwca 2016 roku Rada Praw Człowieka ONZ opublikowała sprawozdanie oparte na dochodzeniu Komisji Śledczej do spraw Praw Człowieka w Erytrei (COIE), powołanej do zbadania naruszeń praw człowieka w tym kraju. Komisja wezwała Erytreę do „poszanowania wolności wyznania i przekonań” oraz do „położenia kresu nieuzasadnionym aresztowaniom i pozbawianiu wolności osób z powodu ich przekonań religijnych, w szczególności członków określonych grup religijnych, takich jak Świadkowie Jehowy, (...) oraz do natychmiastowego i bezwarunkowego uwolnienia wszystkich, którzy zostali bezprawnie i arbitralnie zatrzymani”. Komisja Śledcza orzekła, że prześladowania obywateli Erytrei z powodu ich religii stanowią „zbrodnię przeciwko ludzkości”.

Świadkowie Jehowy mają nadzieję, że niedawna śmierć Habtemichaela Tesfamariama i Habtemichaela Mekonena nie ujdzie uwagi społeczności międzynarodowej oraz że te tragiczne zdarzenia skłonią erytrejskich urzędników mających poczucie sprawiedliwości do podjęcia działań na rzecz osób niesłusznie uwięzionych za swoją wiarę.