1, 2. (a) Z jakiego powodu Anna, przygotowując się do podróży, nie czuła się szczęśliwa? (b) Dlaczego warto przeanalizować historię Anny?

ANNA stara się zająć umysł przygotowaniami do podróży. Powinna być szczęśliwa. Elkana, jej mąż, ma zwyczaj rok w rok zabierać całą rodzinę do sanktuarium w Szilo. Jehowa chce, żeby to było radosne wydarzenie (odczytaj Powtórzonego Prawa 16:15). Zapewne Anna od dzieciństwa cieszyła się, gdy nadchodził czas świąt. Jednak w ostatnich latach wiele się w jej życiu zmieniło.

2 Poślubiła co prawda człowieka, który obdarzył ją wielką miłością, ale nie była jego jedyną żoną. Druga żona, Peninna, najwyraźniej ze wszystkich sił starała się pognębić Annę. Nawet w doroczne święta nie przepuszczała okazji, żeby zadać jej ból. Co takiego robiła? I jak wiara w Jehowę pomogła Annie stawić czoła sytuacji, która wydawała się beznadziejna? Jeśli przeżywasz trudne chwile, ograbiające cię z radości, historia tej kobiety z pewnością cię poruszy.

„Czemu się trapi twe serce?”

3, 4. Z jakimi dwoma problemami zmagała się Anna i dlaczego stanowiły one dla niej poważne wyzwanie?

3 W Biblii czytamy, że Anna borykała się z dwoma poważnymi problemami. Na jeden miała naprawdę znikomy wpływ, a na drugi — żadnego. Po pierwsze, żyła w związku poligamicznym i była znienawidzona przez swoją rywalkę. Po drugie, nie mogła zajść w ciążę. Taka sytuacja jest bardzo przykra dla każdej kobiety pragnącej mieć dzieci. Ale w tamtych czasach i w tamtym kręgu kulturowym przysparzała szczególnie dotkliwych cierpień, ludzie bowiem przywiązywali ogromną wagę do przedłużenia linii rodowej. Bezpłodność była dla kobiety hańbą.

4 Anna lżej by znosiła swój los, gdyby nie postawa Peninny. Poligamia zwykle niosła ze sobą problemy — rywalizację, kłótnie  i łzy. Praktyka ta daleko odbiegała od monogamicznego wzorca małżeństwa, który Bóg ustanowił w ogrodzie Eden (Rodz. 2:24). Jak pokazuje Biblia, życie w związku poligamicznym nie było łatwe, czego wyraźny dowód stanowiła atmosfera panująca w domu Elkany.

5. Dlaczego Peninna raniła Annę i jak to robiła?

5 Ukochaną żoną Elkany była właśnie Anna. Według żydowskiej tradycji to ją poślubił jako pierwszą, a dopiero po kilku latach ożenił się z Peninną. Tak czy inaczej, Peninna bardzo zazdrościła Annie i na różne sposoby uprzykrzała jej życie. Zyskała nad nią przewagę, ponieważ miała potomstwo. Rodząc kolejne dzieci, czuła się coraz ważniejsza. Zamiast współczuć i dodawać Annie otuchy, z lubością uderzała w jej czułą strunę. Biblia mówi, że „bardzo jej dokuczała, by ją wytrącać z równowagi” (1 Sam. 1:6). Działała z premedytacją — chciała ją ranić i osiągała swój cel.

Anna cierpiała z powodu bezdzietności, a Peninna starała się jeszcze bardziej ją pognębić

6, 7. (a) Dlaczego Anna przypuszczalnie nie wyjawiła mężowi wszystkich powodów swojego przygnębienia? (b) Czy bezpłodność Anny stanowiła wyraz dezaprobaty Jehowy? Wyjaśnij to szerzej. (Zobacz przypis).

6 Wygląda na to, że Peninna pozwalała sobie na złośliwości zwłaszcza podczas dorocznych wędrówek do Szilo. Przy tej okazji Elkana dawał porcje ofiary każdemu z jej licznych dzieci — „wszystkim jej synom i córkom”. Ale ukochanej Annie dawał specjalną porcję. Wtedy Peninna z zazdrości ją poniżała i wytykała jej bezpłodność. Doprowadzona do łez Anna traciła apetyt. Gdy Elkana dostrzegł, że jest przybita, próbował ją pocieszyć. Dopytywał się: „Anno, czemu płaczesz i czemu nie jesz, i czemu się trapi twe serce? Czyż nie jestem dla ciebie lepszy niż dziesięciu synów?” (1 Sam. 1:4-8).

7 Elkana rozumiał, że smutek Anny ma związek z jej bezpłodnością *. I Anna niewątpliwie ceniła sobie jego zapewnienia o miłości. Jednak nic nie wspomniał o złośliwościach Peninny. W Biblii nie ma też wzmianki, by Anna się na nią skarżyła. Może obawiała się, że tylko pogorszyłaby swoją sytuację. Bo czy  mąż rzeczywiście mógłby coś zmienić? Czy Peninna nie gardziłaby nią jeszcze bardziej? A czy jej dzieci i słudzy nie poszliby za jej przykładem? W rezultacie Anna czułaby się zaszczuta we własnym domu.

Gdy Anna była źle traktowana w domu, szukała pocieszenia u Jehowy

8. Jak świadomość, że Jehowa jest sprawiedliwym Bogiem, pomaga znosić krzywdzące traktowanie?

8 Bez względu na to, czy Elkana zdawał sobie w pełni sprawę z karygodnego zachowania Peninny, czy nie, na pewno nie umknęło ono uwagi Jehowy. Cała ta sytuacja została przecież opisana w Jego Słowie. Stanowi ostrzeżenie dla każdego, kto pozwalałby sobie nawet na pozornie drobne przejawy zazdrości i nienawiści. Z drugiej strony osoby niewinne i niekonfliktowe, takie jak Anna, mogą czerpać pocieszenie z tego, że sprawiedliwy Bóg w słusznym czasie i w odpowiedni sposób wszystko uporządkuje (odczytaj Powtórzonego Prawa 32:4). Najwyraźniej Anna była o tym przekonana, gdyż właśnie u Niego szukała pomocy.

„Już więcej nie była zatroskana”

9. Jaki przykład dała nam Anna, gdy wybrała się do Szilo, mimo że wiedziała, czego może się spodziewać po Peninnie?

9 Są wczesne godziny poranne. Wszyscy gorączkowo się krzątają. Nawet dzieci przygotowują się do podróży. Liczna rodzina Elkany wybiera się w górzysty rejon Efraima, do Szilo. Ta 30-kilometrowa * piesza wyprawa zajmie im dzień lub dwa. Anna dobrze wie, jak będzie się zachowywała Peninna. Mimo to nie zostaje w domu. Daje w ten sposób wspaniały przykład wszystkim sługom Bożym. Nigdy nie pozwólmy, by uchybienia innych powstrzymywały nas od wielbienia Boga i tym samym ograbiały z błogosławieństw, które dają siły do trwania.

10, 11. (a) Dlaczego Anna starała się jak najszybciej znaleźć w przybytku Jehowy? (b) Jak Anna otworzyła swe serce przed niebiańskim Ojcem?

10 Po długim dniu wędrówki krętymi górskimi drogami cała rodzina zbliża się do Szilo. Miasto to leży na wzgórzu otoczonym wyższymi wzniesieniami. Anna przypuszczalnie wiele rozmyśla o tym, co powie Jehowie w modlitwie. W końcu wszyscy docierają na miejsce i zasiadają do posiłku. Gdy tylko nadarza się sposobność, Anna opuszcza domowników i idzie do sanktuarium Jehowy. U wejścia do przybytku siedzi arcykapłan Heli. Anna, na nic nie zważając, zwraca się do Boga. Jest przeświadczona, że w tym miejscu zostanie wysłuchana. Któż lepiej niż niebiański  Ojciec zrozumie jej zmartwienie? Kiedy wylewa przed Jehową gorycz swego serca, nie może powstrzymać łez.

11 Wstrząsana szlochem modli się po cichu. Jej wargi drżą, gdy w duchu próbuje wyrazić swój ból. Długo zwierza się Jehowie ze wszystkich swoich strapień. Gorąco prosi o potomka. Ale nie skupia się tylko na tym, co może otrzymać — myśli też, co sama mogłaby ofiarować Bogu. Składa ślub, że jeśli urodzi syna, odda go na służbę dla Jehowy (1 Sam. 1:9-11).

12. O czym wzorem Anny powinniśmy pamiętać, gdy się modlimy?

12 Z tego, jak Anna zwracała się do Boga, możemy się dużo nauczyć. Jehowa życzliwie nas zachęca, byśmy bez wahania, otwarcie dzielili się z Nim troskami, tak jak dzieci z kochającym rodzicem (odczytaj Psalm 62:8; 1 Tesaloniczan 5:17). Bardzo krzepiące są słowa apostoła Piotra, który napisał pod natchnieniem od Boga: „Przerzućcie na niego wszelką waszą troskę, gdyż on się o was troszczy” (1 Piotra 5:7).

13, 14. (a) O co Heli pochopnie posądził Annę? (b) Czego możemy się nauczyć z reakcji Anny na słowa Helego?

13 Ludzie nie mają w sobie tyle wyrozumiałości i współczucia, co Jehowa. Zatopiona w modlitwie Anna niespodziewanie słyszy czyjś głos. To arcykapłan Heli, który ją obserwował, pyta: „Dokąd będziesz się zachowywać jak pijana? Odsuń od siebie wino”. Spostrzegł, że drżą jej wargi, szlocha i jest roztrzęsiona. Zamiast dociec, co się stało, pochopnie wyciąga wniosek, że jest pijana (1 Sam. 1:12-14).

14 Jakże musiało zaboleć tę udręczoną kobietę to bezpodstawne oskarżenie, zwłaszcza że padło z ust osoby piastującej tak zaszczytne stanowisko! Anna po raz kolejny daje nam wzór niezachwianej wiary. Nie pozwala, by ludzka niedoskonałość zaważyła na jej więzi z Bogiem. Z szacunkiem wyjaśnia Helemu swoje położenie. Wtedy on reflektuje się i zapewne już łagodniejszym tonem mówi: „Idź w pokoju i oby Bóg Izraela przychylił się do twej gorącej prośby, z którą się do niego zwróciłaś” (1 Sam. 1:15-17).

15, 16. (a) Jak poczuła się Anna, gdy w przybytku otworzyła serce przed Jehową? (b) Jak możemy naśladować Annę, gdy zmagamy się z negatywnymi uczuciami?

15 Co daje Annie wizyta w przybytku i wylanie serca przed Jehową? Sprawozdanie biblijne donosi: „Potem ta niewiasta poszła i jadła, a jej twarz już więcej nie była zatroskana” (1 Sam. 1:18). Anna zaznaje prawdziwej ulgi. Przytłaczające ją brzemię  zrzuca na silniejsze i potężniejsze ramiona niebiańskiego Ojca (odczytaj Psalm 55:22). Czy istnieje problem, którego On nie mógłby udźwignąć? Nie — takiego problemu nie było, nie ma i nigdy nie będzie!

16 Kiedy czujemy się przytłoczeni i przygnębieni, wzorem Anny możemy otwarcie rozmawiać z ‛Tym, który wysłuchuje modlitwę’ (Ps. 65:2). Jeżeli czynimy to z wiarą, podobnie jak Anna przekonamy się, że nasz smutek ustąpi miejsca „pokojowi Bożemu, który przewyższa wszelką myśl” (Filip. 4:6, 7).

„Nie ma takiej skały jak nasz Bóg”

17, 18. (a) Jak Elkana zareagował na ślubowanie Anny? (b) Czego Peninna nie była już w stanie zrobić Annie?

17 Następnego ranka Anna udaje się do przybytku wraz z Elkaną. Niewątpliwie powiedziała mu już o swojej modlitwie i ślubowaniu. W świetle Prawa Mojżeszowego mąż mógł unieważnić ślub, który żona złożyła bez jego wiedzy (Liczb 30:10-15). Jednak bogobojny Elkana nic takiego nie zrobił. Wspólnie oddają cześć Jehowie i wracają do domu.

18 W którym momencie Peninna zauważa, że nie jest w stanie wyprowadzić Anny z równowagi? Tego nie wiemy, ale zwrot, że Anna „już więcej nie była zatroskana” sugeruje, że nic nie psuje jej dobrego nastroju. Peninna zapewne dość szybko się przekonuje, iż jej złośliwe zachowanie nie wywołuje żadnego oddźwięku. Odtąd Biblia ani razu nie wspomina o tej kobiecie.

19. Jakiego błogosławieństwa dostąpiła Anna i jak pokazała, że rozumie, komu je zawdzięcza?

19 Mijają miesiące. Anna cieszy się teraz wewnętrznym spokojem. Po jakimś czasie odkrywa, że spodziewa się dziecka! Jej serce przepełnia bezbrzeżna radość. Ani przez chwilę nie zapomina, u kogo wyprosiła to błogosławieństwo. Rodzi syna i nazywa go Samuel, co dosłownie znaczy „imię Boże”. Najwyraźniej chce w ten sposób nawiązać do wzywania imienia Stwórcy. Sama przecież to robiła, gdy zanosiła do Boga błagania. Tym razem nie wyrusza z Elkaną i resztą rodziny do Szilo. Pozostaje z dzieckiem w domu co najmniej przez trzy lata — do czasu odstawienia go od piersi. Zbiera też siły, by pewnego dnia rozstać się z ukochanym synem.

20. Jak Anna i Elkana dotrzymali obietnicy danej Jehowie?

20 Bez wątpienia rozstanie to jest bardzo trudne. Oczywiście Anna wie, że Samuel będzie miał w Szilo dobrą opiekę — prawdopodobnie  zajmą się nim kobiety usługujące w sanktuarium. Ale to jeszcze zupełny malec. A któraż matka nie pragnie mieć dziecka przy sobie? Mimo to Anna i Elkana nie ociągają się, lecz przepełnieni wdzięcznością przyprowadzają chłopca do przybytku. Składają tu ofiary i przedstawiają Samuela Helemu. Przypominają arcykapłanowi o prośbie, jaką Anna zanosiła w tym miejscu przed kilkoma laty.

Anna była dla Samuela dobrą matką

21. Jak słowa modlitwy Anny świadczyły o jej głębokiej wierze? (Zobacz też ramkę „ Dwie szczególne modlitwy”).

21 Teraz Anna kieruje do Boga słowa, które uznaje On za godne utrwalenia na kartach Biblii. Z każdego fragmentu tej modlitwy, zapisanej w Księdze 1 Samuela 2:1-10, przebija żarliwa wiara. Anna wychwala Jehowę za to, w jak cudowny sposób używa On swej mocy — poniża wyniosłych, błogosławi uciskanym, może położyć kres życiu i może ocalić od śmierci. Ta bogobojna kobieta wysławia niebiańskiego Ojca za niezrównaną świętość, sprawiedliwość i wierność. Z całym przekonaniem oświadcza: „Nie ma takiej skały jak nasz Bóg”. Jehowie rzeczywiście można zaufać bez reszty. On się nie zmienia i jest schronieniem dla poniewieranych, którzy u Niego szukają pomocy.

22, 23. (a) Dlaczego możemy być pewni, że dorastający Samuel czuł się kochany przez rodziców? (b) Jak Jehowa dalej błogosławił Annie?

22 Jak to dobrze, że mały Samuel ma tak bogobojną mamę! Chociaż na pewno za nią tęskni, to nigdy nie czuje się zapomniany. Rok w rok Anna odwiedza go i przynosi mu płaszczyk bez rękawów, w którym Samuel służy w przybytku. Każdy ścieg tego ubrania jest wyrazem  matczynej miłości i troski (odczytaj 1 Samuela 2:19). Wyobraź sobie tę scenę: Anna nakłada synkowi nowy płaszcz, wygładza go, spogląda czule na chłopca i serdecznie do niego przemawia, dodając mu otuchy. To prawdziwe błogosławieństwo mieć taką matkę. Samuel również okazał się błogosławieństwem — i to nie tylko dla swoich rodziców, ale dla całego narodu.

23 Jehowa dalej pamiętał o Annie. Obdarzył ją i Elkanę jeszcze pięciorgiem dzieci (1 Sam. 2:21). Jednak największym dobrodziejstwem zapewne była dla niej więź z Jehową — więź, która z upływem czasu coraz bardziej się umacniała. Naśladuj wiarę Anny, a również nawiążesz z Bogiem tak serdeczne, zażyłe stosunki.

^ ak. 7 Chociaż w Biblii wspomniano, że Jehowa ‛zamknął łono’ Anny, nic nie wskazuje na to, by bezpłodność tej pokornej i wiernej kobiety stanowiła wyraz Bożej dezaprobaty (1 Sam. 1:5). Biblia niekiedy przedstawia myśli w taki sposób, jakby Jehowa coś uczynił, choć w rzeczywistości tylko to na jakiś czas dopuścił.

^ ak. 9 Obliczenie tej odległości opiera się na założeniu, że Rama, w której mieszkał Elkana, to ta sama miejscowość, co Arymatea z czasów Jezusa.