MATEUSZA 8:14-17 MARKA 1:21-34 ŁUKASZA 4:31-41

  • JEZUS WYPĘDZA DEMONA

  • ULECZENIE TEŚCIOWEJ PIOTRA

Jezus zaprosił czterech uczniów — Piotra, Andrzeja, Jakuba i Jana — żeby zostali rybakami ludzi. Teraz, w szabat, idą do synagogi w Kafarnaum. Ludzie, którzy przysłuchują się tam Jezusowi, znów są zdumieni jego sposobem nauczania. Czyni to jak człowiek mający władzę, a nie jak uczeni w piśmie.

Wśród obecnych w synagodze jest człowiek opętany przez demona. Woła głośno: „Czego od nas chcesz, Jezusie Nazarejczyku?! Czy przyszedłeś nas zgładzić?! Dobrze wiem, kim jesteś: Świętym Bożym!”. Jezus gromi złego ducha, który owładnął tym mężczyzną: „Milcz i wyjdź z niego!” (Marka 1:24, 25).

Wtedy demon powala tego człowieka na ziemię, wprawia go w konwulsje i krzyczy na cały głos. Wychodzi jednak z niego, „nie wyrządzając mu krzywdy” (Łukasza 4:35). Ludzie zgromadzeni w synagodze są wręcz oszołomieni. „Co to jest?” — pytają. „Ma władzę rozkazywać nawet nieczystym duchom i są mu posłuszne” (Marka 1:27). Rzecz jasna wieść o tym niezwykłym zdarzeniu rozchodzi się po całej Galilei.

Jezus z uczniami opuszcza synagogę, po czym udaje się do domu Szymona, nazywanego Piotrem. Okazuje się, że jego teściowa jest ciężko chora i ma wysoką gorączkę. Wszyscy proszą Jezusa, żeby jej pomógł. On podchodzi więc, bierze ją za rękę i podnosi z łóżka. Kobieta natychmiast zostaje uzdrowiona i zaczyna usługiwać Jezusowi i jego uczniom. Być może przygotowuje dla nich posiłek.

O zachodzie słońca do domu Piotra schodzą się ludzie, prowadząc ze sobą chorych. Wkrótce przed drzwiami gromadzi się ogromny tłum — wygląda, jakby zebrało się całe miasto. Dlaczego ci wszyscy ludzie przyszli? Szukają uleczenia. ‛Wszyscy, których domownicy cierpieli z powodu rozmaitych chorób, przyprowadzają ich do niego. A on na każdego chorego wkłada ręce i go uzdrawia’ (Łukasza 4:40). Bez względu na to, co komu dolega, Jezus pomaga każdemu, tak jak to było zapowiedziane (Izajasza 53:4). Nawet wypędza demony, które wychodząc, krzyczą: „Ty jesteś Synem Bożym!” (Łukasza 4:41). On jednak je gromi i nie pozwala im się odzywać. Te złe duchy wiedzą, że Jezus jest Chrystusem, a on nie chce, żeby stwarzały pozory służenia prawdziwemu Bogu.