ŁUKASZA 16:14-31

  • PRZYPOWIEŚĆ O BOGATYM CZŁOWIEKU I ŁAZARZU

Jezus udziela swoim uczniom świetnych rad dotyczących korzystania ze środków materialnych. Jednak nie tylko uczniowie się temu przysłuchują. Są tam obecni również faryzeusze, którzy powinni wziąć sobie do serca pouczenia Jezusa. Dlaczego? Bo ‛kochają pieniądze’. Kiedy słyszą, co on mówi, ‛zaczynają z niego kpić’ (Łukasza 15:2; 16:13, 14).

Jednak nie udaje im się wprawić Jezusa w zakłopotanie. Mówi do nich: „Przed ludźmi udajecie prawych, ale Bóg zna wasze serca. Bo to, co ludzie uważają za wielkie, w oczach Bożych jest obrzydliwością” (Łukasza 16:15).

Faryzeusze długo byli ‛uważani za wielkich’, ale teraz nadszedł czas na całkowitą zmianę sytuacji. Są wysoko postawieni — posiadają dobra świeckie, władzę polityczną i wpływy religijne — ale mają zostać doprowadzeni do upadku. Natomiast zwykli ludzie świadomi swoich potrzeb duchowych zostaną wywyższeni. Jezus jasno wskazuje na tę ważną zmianę, gdy oświadcza faryzeuszom:

„Do Jana było Prawo i Prorocy. A od tamtego czasu głoszona jest dobra nowina o Królestwie Bożym i wytrwale zabiegają o nie najróżniejsi ludzie. Prędzej zniknie niebo i ziemia, niż pozostanie niespełniony choćby fragment litery w Prawie” (Łukasza 3:18; 16:16, 17). Jak słowa Jezusa wskazują na zachodzącą zmianę?

Żydowscy przywódcy religijni dumnie twierdzą, że trzymają się Prawa Mojżeszowego. Przypomnijmy sobie, jak Jezus przywrócił wzrok pewnemu człowiekowi w Jerozolimie. Faryzeusze szczycili się wtedy: „My jesteśmy uczniami Mojżesza. Wiemy, że do Mojżesza przemawiał Bóg” (Jana 9:13, 28, 29). Jednym z celów Prawa danego za pośrednictwem Mojżesza było doprowadzenie pokornych osób do Mesjasza, czyli Jezusa. Jan Chrzciciel rozpoznał, że Jezus jest Barankiem Bożym (Jana 1:29-34). Od kiedy Jan rozpoczął swoją służbę, pokorni Żydzi, zwłaszcza ci biedni, słyszą o Królestwie Bożym. Dla wszystkich, którzy chcą zostać poddanymi Królestwa Bożego i odnosić z tego pożytek, rzeczywiście istnieje „dobra nowina”.

Prawo Mojżeszowe zostało wypełnione i doprowadziło do Mesjasza. Dlatego przestrzeganie go nie będzie już konieczne. Prawo na przykład pozwalało na rozwód z różnych powodów, ale teraz Jezus wyjaśnia, że „każdy, kto się rozwodzi z żoną i żeni się z inną kobietą, popełnia cudzołóstwo. Ktokolwiek żeni się z rozwiedzioną, również popełnia cudzołóstwo” (Łukasza 16:18). Takie wypowiedzi muszą bardzo złościć faryzeuszy, którzy chcieliby wszystko regulować przepisami.

Jezus podaje teraz przypowieść podkreślającą, jak wielka zmiana zachodzi. Opowiada o dwóch mężczyznach, których sytuacja się odwraca.  Analizując tę przypowieść, pamiętajmy, że wśród słuchaczy obecni są faryzeusze, którzy kochają pieniądze, a w oczach ludzi są wielcy.

Jezus mówi: „Pewien bogaty człowiek miał w zwyczaju ubierać się w purpurę i len i prowadził wystawne życie. Przy jego bramie kładziono żebraka o imieniu Łazarz, który był pokryty wrzodami i który chciał zaspokoić głód resztkami ze stołu bogacza. Tymczasem psy przychodziły i lizały jego wrzody” (Łukasza 16:19-21).

Faryzeusze kochają pieniądze, więc nie ma wątpliwości, kogo wyobraża „bogaty człowiek”. Ci przywódcy religijni również lubią nosić drogie, wyszukane stroje. Wydaje się, że oprócz bogactwa mają też ogromne możliwości i cieszą się wieloma przywilejami. Mężczyzna ubrany w królewską purpurę rzeczywiście świetnie wyobraża ich uprzywilejowaną pozycję, a biały len — ich przekonanie o własnej prawości (Daniela 5:7).

Jak ci zamożni, dumni przywódcy patrzą na zwykłych, biednych ludzi? Pogardliwie nazywają ich ʽam haʼárec, czyli lud ziemi. Ich zdaniem nie znają oni Prawa ani nie zasługują na to, żeby je poznać (Jana 7:49). Odzwierciedla to położenie „żebraka o imieniu Łazarz”, który chciałby „zaspokoić głód resztkami ze stołu bogacza”. Przywódcy patrzą na takie osoby z góry, jak na chorych duchowo, jak na Łazarza pokrytego wrzodami.

 Ten smutny stan rzeczy utrzymuje się już od dłuższego czasu, ale Jezus wie, że nadeszła pora na ogromną zmianę dla obu grup — zarówno dla ludzi, których wyobraża bogacz, jak i tych zobrazowanych przez Łazarza.

ZMIANA SYTUACJI BOGACZA I ŁAZARZA

Jezus opisuje radykalną zmianę sytuacji obu tych mężczyzn: „Po pewnym czasie żebrak umarł i aniołowie zanieśli go na miejsce przy Abrahamie. Także bogacz umarł i został pochowany. Gdy znosił w grobie męczarnie, podniósł oczy i w oddali zobaczył Abrahama, a obok niego Łazarza” (Łukasza 16:22, 23).

Słuchacze Jezusa wiedzą, że Abraham już od dawna leży martwy w grobie. Natchnione Pisma wykazują, że nikt, kto znajduje się w grobie, czyli Szeolu, nie może nic widzieć ani mówić — także Abraham (Kaznodziei 9:5, 10). Jak więc przywódcy religijni odczytują przypowieść Jezusa? Na co może on wskazywać, jeśli chodzi o zwykłych ludzi oraz kochających pieniądze przywódców religijnych?

Jezus przed chwilą wskazał na zachodzącą zmianę, gdy powiedział, że ‛do Jana Chrzciciela było Prawo i Prorocy, ale od tego czasu głoszona jest dobra nowina o Królestwie Bożym’. A zatem działalność kaznodziejska Jana oraz Jezusa Chrystusa sprawia, że Łazarz i bogacz „umierają” względem swojego poprzedniego stanu, a ich pozycje przed Bogiem się zmieniają.

Zwłaszcza ludzie należący do klasy pokornych i biednych przez długi czas byli pozbawieni dostępu do pokarmu duchowego. Ale otrzymali pomoc i zareagowali na orędzie o Królestwie przekazywane najpierw przez Jana Chrzciciela, a później przez Jezusa. Dawniej musieli zadowalać się tym, co można by porównać do ‛resztek z duchowego stołu’ przywódców religijnych. Teraz są karmieni treściwymi prawdami biblijnymi, a w szczególności wspaniałymi rzeczami, które objaśnia im Jezus. To tak, jakby wreszcie zyskali uznanie w oczach Jehowy Boga.

Tymczasem osoby z bogatej i wpływowej klasy przywódców religijnych nie chcą przyjąć dobrej nowiny o Królestwie, którą głosił Jan, a potem Jezus (Mateusza 3:1, 2; 4:17). Mało tego, złoszczą się i czują się udręczeni przez to orędzie, bo wskazuje ono na nadchodzący ognisty osąd od Boga (Mateusza 3:7-12). Ci kochający bogactwo przywódcy religijni odetchnęliby z ulgą, gdyby Jezus i jego uczniowie przestali ogłaszać Boże orędzie. Są jak bogacz z przykładu Jezusa, który prosi: „Ojcze Abrahamie, zlituj się nade mną i poślij Łazarza, żeby umoczył  czubek palca w wodzie i ochłodził mi język, bo bardzo cierpię w tym buchającym ogniu” (Łukasza 16:24).

Ale tak się nie stanie. Większość przywódców religijnych się nie zmieni. Nie chcieli słuchać „pism Mojżesza ani pism proroków”, które powinny ich skłonić do uznania Jezusa za Mesjasza i Króla (Łukasza 16:29, 31; Galatów 3:24). Nie okazują też pokory i nie dają się przekonać biednym, którzy przyjęli Jezusa i teraz cieszą się uznaniem Bożym. Z kolei uczniowie Jezusa nie mogą iść na kompromis ani rozwadniać prawdy tylko po to, żeby zadowolić przywódców religijnych albo im ulżyć. W swojej przypowieści Jezus przedstawia ten fakt za pomocą wypowiedzi „ojca Abrahama” do bogacza:

„Synu, pamiętaj, że ty za życia w pełni zaznawałeś dobra, a Łazarz znosił zło. Teraz on zaznaje tu pocieszenia, a ty cierpisz. Poza tym między nami a wami została utworzona wielka przepaść, tak iż nikt, kto chce przedostać się od nas do was albo od was do nas, nie może tego zrobić” (Łukasza 16:25, 26).

Ta doniosła zmiana jest sprawiedliwa i słuszna! Oznacza odwrócenie sytuacji dumnych przywódców religijnych i pokornych ludzi, którzy przyjęli jarzmo Jezusa i w rezultacie czują się orzeźwieni i syci pod względem duchowym (Mateusza 11:28-30). Stanie się to jeszcze bardziej widoczne za parę miesięcy, gdy przymierze Prawa zostanie zastąpione nowym przymierzem (Jeremiasza 31:31-33; Kolosan 2:14; Hebrajczyków 8:7-13). Kiedy w dniu Pięćdziesiątnicy 33 roku n.e. Jehowa wyleje swojego świętego ducha, nie będzie żadnych wątpliwości, że uznaniem Bożym cieszą się uczniowie Jezusa, a nie faryzeusze i ich religijni sprzymierzeńcy.