Niekiedy zerwanie okazuje się najlepszym rozwiązaniem. Na przykład Jill opowiada: „Z początku podobało mi się, że mój chłopak zawsze się dopytuje, gdzie byłam, z kim i po co. Ale w końcu doszło do tego, że mogłam się spotykać tylko i wyłącznie z nim. Był zazdrosny nawet wtedy, gdy spędzałam czas z moją rodziną, a zwłaszcza z ojcem. Kiedy zakończyłam naszą znajomość, poczułam ogromną ulgę”.

Coś podobnego przeżyła Sarah, która zauważyła, że jej chłopak John ma sarkastyczne usposobienie, jest nadmiernie wymagający i grubiański. Wspomina: „Kiedyś spóźnił się trzy godziny! Potraktował jak powietrze moją mamę, która otworzyła mu drzwi, po czym rzucił: ‚Chodźmy. Jesteśmy spóźnieni’. Nie powiedział: ‚Jestem spóźniony’, ale ‚Jesteśmy spóźnieni’. Nie zdobył się na przeprosiny ani na słowo wyjaśnienia. A przede wszystkim nie miał prawa potraktować tak mojej mamy!”.

Oczywiście jedna gafa lub wada niekoniecznie skazuje związek na niepowodzenie (Psalm 130:3). Ale kiedy Sarah zauważyła, że gburowatość Johna nie jest jednorazowym wybrykiem, postanowiła z nim zerwać.

Co powinieneś zrobić, jeśli tak jak Jill i Sarah dojdziesz do wniosku, że osoba, z którą się spotykasz, nie będzie odpowiednim partnerem małżeńskim? Nie bagatelizuj swoich odczuć! Choć pewnie trudno się z tym pogodzić, najrozsądniejszym wyjściem może się okazać zakończenie znajomości. W Księdze Przysłów 22:3 czytamy: „Roztropny, ujrzawszy nieszczęście, kryje się”.

To prawda, że podjęcie takiej decyzji może nie być łatwe. Ale małżeństwo to trwały związek. Lepiej teraz chwilowo pocierpieć, niż potem żałować przez resztę życia!