Przejdź do zawartości

Przejdź do spisu treści

 Młodzi ludzie pytają:

Dlaczego mam trzymać się zasad biblijnych?

Dlaczego mam trzymać się zasad biblijnych?

W SZKOLE podczas przerwy obiadowej rozmawiasz z Magdą i Ewą. Magda cały czas mierzy wzrokiem chłopaka, który od niedawna chodzi do waszej szkoły.

„Podobasz mu się” — mówi do ciebie. „Zobacz, jak na ciebie patrzy. Pożera cię wzrokiem!”

„I wiesz co?” — szepcze ci do ucha Ewa. „Jest do wzięcia!”

„Szkoda, że ja nie jestem wolna” — wtrąca się Magda. „Zaraz bym go poderwała”.

I po chwili zadaje ci pytanie, którego tak nie cierpisz.

„Dlaczego z nikim nie chodzisz?”

Czułaś przez skórę, że cię o to zapyta. W gruncie rzeczy chciałabyś mieć chłopaka. Ale przecież tyle razy słyszałaś, że z randkami najlepiej poczekać, aż będziesz w wieku odpowiednim do małżeństwa. To wszystko przez ...

„To przez twoją religię, prawda?” — mówi Ewa.

Nieco zaskoczona, zastanawiasz się: Czy ona czyta w moich myślach?

„Ty to zawsze o jednym — Biblia i Biblia. Nie możesz czasami trochę wyluzować?”

Może i tobie zdarzyło się paść ofiarą czyichś ironicznych uwag z powodu obstawania przy zasadach biblijnych. Jaka była wtedy twoja reakcja?

Śmiało stanąłeś w obronie swych zasad moralnych.

▪ Poczułeś się niezręcznie, ale starałeś się możliwie jak najlepiej przedstawić swoje poglądy.

▪ Pomyślałeś sobie, że koledzy mają rację — że naprawdę dużo tracisz!

Być może kiedyś nasunęło ci się takie pytanie: Czy rzeczywiście warto trzymać się zasad biblijnych? Takie rozterki miała młoda chrześcijanka imieniem Debora. * „Koleżanki mogły robić, co tylko chciały” — opowiada. „Sprawiały wrażenie, jakby przed nikim nie musiały się tłumaczyć. Tymczasem ja czułam, że zasady biblijne mnie ograniczają. Luźny styl życia dziewczyn i chłopaków ze szkoły bardzo mi imponował”.

Czy to źle, gdy się ma wątpliwości?

Pisarz biblijny Asaf w pewnym okresie swojego życia zastanawiał się, czy warto czynić  to, co się podoba Bogu. Przyznał: „Zacząłem bowiem zazdrościć chełpliwym, gdy widziałem pokój u niegodziwców”. Powiedział nawet: „Doprawdy, na próżno oczyściłem swe serce i obmywam ręce w niewinności” (Psalm 73:3, 13).

Jehowa Bóg rozumie, że niekiedy ludzie mogą wątpić w celowość trzymania się Jego zasad. Przecież sam zadbał o to, by przemyślenia Asafa zostały utrwalone w Biblii. Z czasem człowiek ten zrozumiał, że przestrzeganie Bożych praw jest najlepszą drogą życiową (Psalm 73:28). Jak doszedł do tego wniosku? Asaf okazał się mądry, bo zamiast wyciągać wnioski po przeżyciu jakiegoś osobistego nieszczęścia, postanowił uczyć się na cudzych błędach (Psalm 73:16-19). Ty też możesz to zrobić.

Jak jest naprawdę

W przeciwieństwie do Asafa król Dawid na własnej skórze przekonał się, że lekceważenie zasad Bożych źle się kończy. Dopuścił się cudzołóstwa z żoną jednego ze swych poddanych, po czym starał się to zatuszować. W rezultacie skrzywdził inne osoby, zasmucił Boga i przysporzył ogromnych zgryzot również samemu sobie (2 Samuela 11:1 do 12:23). Gdy okazał skruchę, Jehowa natchnął go, by wyraził swe uczucia w pieśni, która dla naszego pożytku została zapisana w Biblii (Psalm 51:1-19; Rzymian 15:4). A zatem zarówno zdrowy rozsądek, jak i Biblia podpowiadają, że warto uczyć się na cudzych błędach.

Aby łatwiej ci było brać przykład z Asafa i ustrzec się błędów Dawida, przeanalizuj wypowiedzi młodych ludzi z różnych krajów, którzy w pewnym momencie swego życia odrzucili zasady biblijne, a mówiąc konkretnie, pozwolili sobie na seks przedmałżeński. Podobnie jak Dawid, okazali później skruchę za złe postępowanie i naprawili swe stosunki z Bogiem (Izajasza 1:18; 55:7). Zobaczmy, co powiedzieli.

Przebudźcie się!: Co wpłynęło na wasz sposób myślenia i zachowanie?

Debora: „W szkole każdy z kimś chodził. Wszyscy wyglądali na szczęśliwych. Kiedy byłam z nimi i widziałam, jak się obejmują i całują, ogarniała mnie zazdrość i czułam się samotna. Często puszczałam wodze fantazji i godzinami myślałam o chłopaku, który mi się podobał. W końcu byłam gotowa na wszystko, byle tylko z nim być”.

Michał: „Pociągała mnie lektura i programy przepojone seksem. Rozmawiałem na te tematy z kolegami, co jeszcze bardziej rozpalało moją ciekawość. Z czasem zacząłem uważać, że będąc sam na sam z dziewczyną, mogę pozwolić sobie na fizyczną bliskość bez seksu, że w każdej chwili mogę przestać”.

Andrzej: „Notorycznie oglądałem w Internecie pornografię. Zacząłem też dużo pić. No i chodziłem na imprezy z młodzieżą, która za nic miała biblijne zasady moralne”.

Ania: „Gdy miałam 16 lat, liczył się dla mnie tylko mój chłopak. Wiedziałam, że seks przedmałżeński jest czymś złym, ale nie miałam go w nienawiści. Nie planowałam rozpocząć życia płciowego, jednak emocje wzięły górę nad rozumem. Na jakiś czas zagłuszyłam wyrzuty sumienia”.

Przebudźcie się!: Czy takie życie dało wam szczęście?

Debora: „Początkowo upajałam się wolnością i cieszyłam się, że wreszcie nie odstaję od towarzystwa. Ale nie trwało to długo. Poczułam się zbrukana, odarta z niewinności, nic niewarta. Ogromnie żałowałam, że straciłam dziewictwo — coś, czego już nigdy nie odzyskam. Często zadawałam sobie pytania: Za kogo się uważałam? I co ważniejsze — dlaczego zlekceważyłam słuszne zasady Jehowy?”

Michał: „Miałem wrażenie, jakby coś we mnie umarło. Próbowałem nie myśleć o tym, jak moje zachowanie odbija się na drugich, ale nie potrafiłem. Z bólem serca uświadomiłem sobie, że chcąc zaspokoić własne pragnienia, ranię innych. Nie mogłem spać. Niemoralne kontakty przestały sprawiać mi przyjemność.  Byłem totalnie przybity i wstydziłem się za siebie”.

Andrzej: „Z jednej strony coraz łatwiej ulegałem niewłaściwym pragnieniom, a z drugiej zżerało mnie poczucie winy. Byłem sobą rozczarowany”.

Ania: „Życie szybko zgotowało mi zimny prysznic. Przez niemoralność zmarnowałam młodość. Myślałam, że przeżyjemy z moim chłopakiem cudowne chwile. Wcale tak jednak nie było. Bardzo się nawzajem raniliśmy. Całe noce płakałam w poduszkę z żalu, że nie posłuchałam Jehowy”.

Przebudźcie się!: Co powiedzielibyście młodym ludziom, którzy zastanawiają się, czy biblijne zasady moralne nie są zbyt surowe?

Debora: „Jeżeli porzucisz biblijne normy, twoje życie wcale nie zmieni się na lepsze. Pomyśl, co czuje Jehowa, gdy postępujesz zgodnie z Jego radami. Zastanów się też poważnie nad skutkami ich lekceważenia. Pamiętaj, że nie chodzi tylko o ciebie i twoje pragnienia. To, co robisz, odbija się na innych. A bagatelizując Boże wskazówki, działasz również na własną szkodę”.

Michał: „To prawda, że na pierwszy rzut oka styl życia innych młodych może się wydawać kuszący. Ale zanim pójdziesz w ich ślady, popatrz, co się kryje za pozorami. Jehowa daje ci najwartościowsze dary, między innymi godność osobistą i czystość. Jeżeli je zaprzepaścisz, bo nie potrafisz nad sobą zapanować, tanio się sprzedasz. Porozmawiaj o swoich problemach z rodzicami albo innymi dojrzałymi osobami. Gdyby powinęła ci się noga, szybko się do tego przyznaj i staraj się naprawić sytuację. Żyjąc według wskazówek Jehowy, zaznasz prawdziwego spokoju ducha”.

Andrzej: „Ponieważ brakuje ci doświadczenia, myślisz sobie, że rówieśnicy mają fajne życie. Ich postawa łatwo może ci się udzielić. Dlatego mądrze dobieraj sobie przyjaciół. Ufaj Jehowie, a oszczędzisz sobie wyrzutów sumienia”.

Ania: „Nie myśl, że ciebie to nie spotka. Moja mama przeprowadziła ze mną konkretną rozmowę i bez owijania w bawełnę powiedziała mi, że to wszystko źle się skończy. Poczułam się dotknięta! Uważałam, że wiem, co robię. Okazało się jednak, że nie miałam racji. Moja rada: Trzymajcie się zasad Jehowy i szukajcie towarzystwa osób, które też to robią. Na pewno będziecie szczęśliwsi”.

Wymagania biblijne — krępujący gorset czy pas bezpieczeństwa?

Jeżeli rówieśnicy ironizują z tego, że starasz się żyć w zgodzie ze wskazówkami biblijnymi, zadaj sobie następujące pytania: Dlaczego odrzucają zasady moralne zawarte w Piśmie Świętym? Czy przeczytali Biblię i rozważyli, ile korzyści przynosi przestrzeganie praw Bożych? Czy poważnie zastanowili się nad skutkami ich lekceważenia? A może raczej postępują tak jak wszyscy?

Z pewnością znasz osoby, które po prostu ‛idą za tłumem’ (Wyjścia 23:2). Czy nie wolałbyś obrać lepszej drogi? Jak to zrobić? Posłuchaj rady biblijnej, by ‛samemu doświadczyć, co jest dobrą i miłą, i doskonałą wolą Bożą’ (Rzymian 12:2). Jehowa jest „szczęśliwym Bogiem” i chce, żebyś ty też był szczęśliwy (1 Tymoteusza 1:11; Kaznodziei 11:9). Stosowanie się do biblijnych norm moralnych wyjdzie ci na dobre. Choć czasami mogą ci się one wydawać krępującym gorsetem, w rzeczywistości przypominają raczej pasy bezpieczeństwa, które chronią pasażerów.

Nie ma wątpliwości, że Biblii możesz zaufać. Jeżeli postanowisz żyć zgodnie z podanymi w niej zasadami, nie tylko sprawisz radość Jehowie, ale też sam odniesiesz wiele korzyści (Izajasza 48:17).

Więcej artykułów z serii „Młodzi ludzie pytają” znajdziesz na stronie internetowej www.watchtower.org/ypp

[Przypis]

^ ak. 17 Imiona zostały zmienione.

ZASTANÓW SIĘ

▪ Dlaczego może być ci trudno trzymać się zasad biblijnych?

▪ Dlaczego powinieneś osobiście się przekonać, że przestrzeganie Bożych wymagań jest najlepszą drogą życiową?