List do Rzymian 8:1-39

8  Dlatego tych, którzy żyją w jedności z Chrystusem Jezusem, nie czeka wyrok skazujący+.  Bo prawo ducha, który umożliwia życie w jedności z Chrystusem Jezusem, uwolniło was+ od prawa grzechu i śmierci.  Tego, czego nie mogło dokonać Prawo*+ — bezsilne+ z powodu ciała — dokonał Bóg: posłał własnego Syna+ w ciele podobnym do grzesznego ciała+, żeby usunąć grzech. W ten sposób wydał na grzech w ciele wyrok skazujący,  żebyśmy my — którzy nie żyjemy w zgodzie z ciałem, lecz w zgodzie z duchem+ — mogli spełnić prawe wymagania Prawa+.  Bo ci, którzy żyją w zgodzie z ciałem, skupiają umysły na sprawach ciała+, a ci, którzy żyją w zgodzie z duchem — na sprawach ducha+.  Skupianie umysłu na sprawach ciała prowadzi do śmierci+, lecz skupianie umysłu na sprawach ducha zapewnia życie i pokój+.  Bo kto skupia umysł na sprawach ciała, staje się wrogiem Boga+. Ciało przecież nie jest podporządkowane prawu Bożemu i w rzeczywistości nie może mu się podporządkować.  Dlatego ci, którzy żyją w zgodzie z ciałem, nie mogą podobać się Bogu.  Wy jednak — jeśli duch Boży naprawdę w was mieszka — nie żyjecie w zgodzie z ciałem, ale w zgodzie z duchem+. Jeżeli ktoś nie ma ducha Chrystusa*, ten do niego nie należy. 10  A jeżeli Chrystus jest w jedności z wami+, to chociaż wasze ciało z powodu grzechu umiera, duch ze względu na waszą prawość daje wam życie. 11  Jeśli mieszka w was duch Tego, który wskrzesił Jezusa, to Ten, który wskrzesił Chrystusa Jezusa+, za pomocą swojego ducha, który w was mieszka, ożywi też wasze śmiertelne ciała+. 12  Tak więc, bracia, mamy obowiązek, ale nie wobec ciała. Nie musimy w zgodzie z nim żyć+. 13  Jeśli żyjecie w zgodzie z ciałem, na pewno umrzecie, ale jeśli z pomocą ducha uśmiercacie uczynki ciała+, będziecie żyć+. 14  Wszyscy, którymi kieruje duch Boży, naprawdę są synami Bożymi+. 15  Bo nie otrzymaliście ducha niewoli, żeby znowu odczuwać strach, ale ducha usynowienia, dzięki któremu wołamy: „Abba, Ojcze!”+. 16  Sam duch Boży razem z naszym duchem zaświadcza+, że jesteśmy dziećmi Bożymi+. 17  Skoro więc jesteśmy dziećmi, to i dziedzicami: dziedzicami Boga, a współdziedzicami+ Chrystusa — jeśli tylko razem z nim cierpimy+, to razem też zostaniemy otoczeni chwałą+. 18  Uważam, że w porównaniu z chwałą, która ma się w związku z nami ujawnić, nasze obecne cierpienia nic nie znaczą+. 19  Stworzenie z wielką tęsknotą wyczekuje objawienia synów Bożych+. 20  Bo stworzenie zostało poddane daremności+ nie z własnej woli, ale z woli Tego, który to sprawił, dając jednak podstawę do nadziei+, 21  że* samo stworzenie też zostanie uwolnione+ z niewoli zepsucia i zazna wspaniałej wolności dzieci Bożych. 22  Wiemy przecież, że aż do tej pory całe stworzenie wzdycha i zaznaje bólu. 23  Również my sami, którzy otrzymaliśmy ducha+ jako pierwociny, my sami wzdychamy w sercu+, z przejęciem wyczekując usynowienia+, uwolnienia ze swoich ciał na podstawie okupu+. 24  Z taką właśnie nadzieją zostaliśmy wybawieni. Nadzieja, której spełnienie już widać, przestaje być nadzieją, bo czy można mieć nadzieję na coś, co już się widzi? 25  Ale jeśli jeszcze nie widzimy+ spełnienia naszej nadziei+, to z przejęciem, wytrwale tego wyczekujemy+. 26  Podobnie duch przychodzi nam z pomocą w naszej słabości+. Jeśli nie wiemy, o co się pomodlić, gdy tego potrzebujemy, to sam duch ujmuje się za nami w związku z naszymi niewypowiedzianymi* westchnieniami. 27  A Ten, który bada serca+, zna zamysły ducha, bo przecież ujmuje się on za świętymi zgodnie z wolą Bożą. 28  Wiemy, że za sprawą Boga wszystkie Jego dzieła współdziałają ze sobą dla dobra tych, którzy Go kochają, powołanych zgodnie z Jego zamierzeniem+. 29  Tych, na których pierwotnie zwrócił On uwagę, tych z góry wyznaczył, żeby odwzorowywali obraz Jego Syna+, tak by był on pierworodnym+ wśród wielu braci+. 30  A ci, których z góry wyznaczył+, to ci, których powołał+. A ci, których powołał, to ci, których uznał za prawych+. A ci, których uznał za prawych, to ci, których otoczył chwałą+. 31  Co więc o tym wszystkim powiemy? Jeśli za nami* jest Bóg, to kto będzie* przeciwko nam?+ 32  On nawet własnego Syna nie oszczędził, ale oddał go za nas wszystkich+. A skoro tak, to czy razem z nim nie da nam życzliwie wszystkiego innego? 33  Kto wniesie oskarżenie przeciwko wybranym Bożym?+ Przecież to Bóg uznaje ich za prawych+. 34  Kto ich potępi? Przecież ujmuje się za nami Chrystus Jezus+, który umarł, został wskrzeszony i jest po prawej stronie Boga+. 35  Co nas oddzieli od miłości Chrystusa?+ Ucisk, udręka, prześladowanie, głód, nagość, niebezpieczeństwo, miecz?+ 36  Jak napisano: „Ze względu na Ciebie cały czas jesteśmy uśmiercani, zostaliśmy uznani za owce na rzeź”+. 37  Ale w tym wszystkim całkowicie zwyciężamy+ dzięki Temu, który nas pokochał. 38  Bo jestem przekonany, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani rządy, ani rzeczy teraźniejsze, ani rzeczy przyszłe, ani moce+, 39  ani wysokość, ani głębokość, ani żadne inne stworzenie nie zdoła nas oddzielić od miłości Boga, która się wyraża za pośrednictwem Chrystusa Jezusa, naszego Pana.

Przypisy

Lub „umysłu Chrystusowego”.
Lub „bo”.
Lub „niewyrażonymi słowami”.
Lub „po naszej stronie”.
Lub „może być; jest”.

Komentarze

znając prawo — przez prawo zostaną osądzeni: W Liście Pawła do Rzymian są to pierwsze dwa wystąpienia słowa nòmos, które oznacza „prawo”. Poza tym użyto tu słowa anòmos, które zostało przetłumaczone na nie znając prawa. W tym wersecie termin „prawo” odnosi się do Prawa Mojżeszowego, podobnie jak w większości innych miejsc w Liście do Rzymian. W Chrześcijańskich Pismach Greckich słowo „prawo” może oznaczać: 1) konkretny przepis Prawa Mojżeszowego lub jakąś zasadę prawną, 2) całe Prawo Boże przekazane przez Mojżesza, 3) całość lub część natchnionych Pism Hebrajskich i 4) zasadę kierującą czyimś postępowaniem (zob. komentarze do Mt 5:17; Jn 10:34; Rz 8:2).

prawo ducha (...) prawa grzechu i śmierci: W tym kontekście słowo „prawo” nie odnosi się do konkretnego prawa, np. do jakiegoś przepisu zawartego w Prawie Mojżeszowym. Zostało raczej użyte w szerszym znaczeniu — w odniesieniu do zasady kierującej czyimś postępowaniem, czyli potężnej siły, która tak jak prawo skłania kogoś do określonego postępowania (zob. komentarz do Rz 2:12). Paweł przeciwstawia tu prawo ducha Bożego, które prowadzi do życia, prawu upadłego ciała, które prowadzi do grzechu i śmierci. Oczywiście wszyscy potomkowie Adama odczuwają silny wpływ „prawa grzechu” skłaniającego ich do tego, co złe (Rz 7:23). Ale mogą postanowić, że nie będą ulegać cielesnym pragnieniom, tylko trzymać się prawa ducha Bożego, które pokieruje ich we właściwą stronę (Rz 7:21-25).

bezsilne z powodu ciała: Lub „bezsilne z powodu niedoskonałości człowieka”. Chodzi o niedoskonałych ludzi, którzy starali się przestrzegać Prawa Mojżeszowego. Nawet arcykapłani byli niedoskonali i nie mogli złożyć odpowiedniej ofiary za grzech. Prawo więc nie było w stanie wybawić grzeszników. Zamiast tego jeszcze bardziej ujawniało słabości tych, którzy próbowali się go trzymać (Rz 7:21-25; Heb 7:11, 28; 10:1-4). Właśnie w tym sensie było „bezsilne z powodu ciała”.

pod względem cielesnym: Dosł. „według ciała”. Greckie słowo sarks, oznaczające „ciało”, tutaj nawiązuje do ziemskiego pochodzenia Jezusa. Maria należała do plemienia Judy i pochodziła od Dawida. O jej synu Jezusie można więc było powiedzieć, że pod względem cielesnym był potomkiem Dawida. Poprzez matkę — jako „korzeń, potomek Dawida” — Jezus miał naturalne, dziedziczne prawo do ‛tronu Dawida, swojego ojca’ (Obj 22:16; Łk 1:32). A poprzez przybranego ojca, Józefa, który też wywodził się od Dawida, miał formalne prawo do jego tronu (Mt 1:1-16; Dz 13:22, 23; 2Tm 2:8; Obj 5:5).

ciałem: W Biblii greckie słowo sarks, oddane tu jako „ciało”, występuje w różnych znaczeniach. Może oznaczać ludzi z krwi i kości, bez odniesienia do ich grzesznego stanu (Jn 1:14; 3:6; 17:2). Jednak często, tak jak w tym wersecie, podkreśla ludzką niedoskonałość. W poprzednich rozdziałach Paweł łączy ‛życie w zgodzie z ciałem’ z „grzesznymi namiętnościami”, które ‛rządzą w ciele’ (Rz 6:19; 7:5, 18, 25). A w kolejnych wersetach (Rz 8:5-13) przeciwstawia grzeszne ciało duchowi, czyli świętemu duchowi Bożemu (inne znaczenia słowa sarks: zob. komentarz do Rz 1:3; Rz 2:28).

ciałem: W Biblii greckie słowo sarks, oddane tu jako „ciało”, występuje w różnych znaczeniach. Może oznaczać ludzi z krwi i kości, bez odniesienia do ich grzesznego stanu (Jn 1:14; 3:6; 17:2). Jednak często, tak jak w tym wersecie, podkreśla ludzką niedoskonałość. W poprzednich rozdziałach Paweł łączy ‛życie w zgodzie z ciałem’ z „grzesznymi namiętnościami”, które ‛rządzą w ciele’ (Rz 6:19; 7:5, 18, 25). A w kolejnych wersetach (Rz 8:5-13) przeciwstawia grzeszne ciało duchowi, czyli świętemu duchowi Bożemu (inne znaczenia słowa sarks: zob. komentarz do Rz 1:3; Rz 2:28).

skupiają umysły: Użyty tu grecki czasownik fronéo zasadniczo znaczy „myśleć; kierować na coś uwagę; mieć określone nastawienie umysłu” (Mt 16:23; Rz 12:3; 15:5). W tym kontekście oznacza koncentrowanie się na czymś i być może dążenie do tego. Paweł wskazuje tutaj, że sposób myślenia danej osoby ma duży wpływ na jej postępowanie i styl życia. Każdy świadomie wybiera, jak pokieruje swoim życiem — czy skupi się na sprawach ciała, czy na sprawach ducha (znaczenie słów ciałoduch w tym kontekście: zob. komentarz do Rz 8:4). Pewien biblista tak skomentował użycie czasownika fronéo w kontekście tych, którzy żyją w zgodzie z ciałem: „Tacy ludzie skupiają swoje myśli na rzeczach cielesnych — pasjonują się nimi, ciągle o nich rozmawiają, angażują się w nie i się nimi szczycą”. Czasownik ten ma podobne znaczenie, gdy odnosi się do tych, którzy żyją w zgodzie z duchem — którzy skupiają się na rzeczach duchowych. W kolejnym wersecie (Rz 8:6) Paweł pokazuje, że skupianie umysłu na sprawach ciała „prowadzi do śmierci”, a na sprawach ducha „zapewnia życie i pokój”.

Skupianie umysłu: Sformułowaniem tym oddano grecki rzeczownik frònema, który w tym kontekście występuje trzy razy — dwa razy w wersecie 6 i raz w wersecie 7. W pewnym leksykonie zdefiniowano go jako „sposób myślenia, nastawienie, (...) cel, dążenie, usiłowanie”. Opisuje on sposób patrzenia na sprawy, jak również zamiary lub pragnienia danej osoby. Jest spokrewniony z czasownikiem fronéo (użytym w poprzednim wersecie), który znaczy „myśleć; kierować na coś uwagę; mieć określone nastawienie umysłu” (Mt 16:23; Rz 12:3; 15:5). Tak więc jeśli ktoś skupia umysł na sprawach ciała, oznacza to, że koncentruje się na cielesnych, przyziemnych pragnieniach i pozwala, żeby zdominowały jego myślenie (1Jn 2:16; zob. komentarz do Rz 8:4). Z kolei jeśli ktoś skupia umysł na sprawach ducha, to pozwala, żeby jego myślami, pragnieniami i czynami kierował duch święty, czyli czynna siła Boga.

ciałem: W Biblii greckie słowo sarks, oddane tu jako „ciało”, występuje w różnych znaczeniach. Może oznaczać ludzi z krwi i kości, bez odniesienia do ich grzesznego stanu (Jn 1:14; 3:6; 17:2). Jednak często, tak jak w tym wersecie, podkreśla ludzką niedoskonałość. W poprzednich rozdziałach Paweł łączy ‛życie w zgodzie z ciałem’ z „grzesznymi namiętnościami”, które ‛rządzą w ciele’ (Rz 6:19; 7:5, 18, 25). A w kolejnych wersetach (Rz 8:5-13) przeciwstawia grzeszne ciało duchowi, czyli świętemu duchowi Bożemu (inne znaczenia słowa sarks: zob. komentarz do Rz 1:3; Rz 2:28).

Abba: To hebrajskie lub aramejskie słowo (zapisane literami gr.) w Chrześcijańskich Pismach Greckich występuje trzy razy (Rz 8:15; Gal 4:6). Dosłownie znaczy „[ten] ojciec” lub „ojcze”. Łączy w sobie ciepło kryjące się w słowie „tata” lub „tatuś” z respektem mieszczącym się w słowie „ojciec”, świadczy zarówno o zażyłości, jak i o szacunku. Było jednym z pierwszych słów, których uczyło się wymawiać dziecko. Jednak jak wynika ze starożytnych tekstów hebrajskich i aramejskich, mógł się tak zwracać do ojca również dorosły syn. Było więc nie tyle tytułem, ile czułym określeniem. To, że Jezus użył tego słowa, wskazuje, że łączyła go z Ojcem bliska, oparta na zaufaniu więź.

usynowienia: Dosł. „przybrania za syna” (gr. huiothesía). Praktyka usynawiania była w świecie greckim i rzymskim powszechnie znana. Najczęściej adoptowano nie dzieci, tylko nastolatków albo młodych dorosłych. Niektórzy uwalniali swoich niewolników właśnie po to, żeby ich adoptować. Rzymski cesarz August był adoptowanym synem Juliusza Cezara. Paweł używa przykładu adopcji, żeby opisać nową pozycję osób powołanych i wybranych przez Boga. Wszyscy potomkowie niedoskonałego Adama byli w niewoli grzechu, nie mogli więc być uważani za synów Bożych. Ale Jehowa dzięki ofierze okupu złożonej przez Jezusa Chrystusa może uwolnić ich z tej niewoli, usynowić i uczynić jego współdziedzicami (Rz 8:14-17; Gal 4:1-7). Paweł podkreśla zmianę w relacji tych osób z Bogiem, pisząc, że wołają do Niego: „Abba, Ojcze!”. Było nie do pomyślenia, żeby niewolnik użył tak ciepłego określenia, zwracając się do swojego pana (zob. komentarz do słowa Abba w tym wersecie). To Jehowa decyduje o tym, kogo usynowić (Ef 1:5). Od chwili, gdy namaści takie osoby swoim duchem, uznaje je za swoje dzieci (Jn 1:12, 13; 1Jn 3:1). Jednak zanim w pełni skorzystają one z tego zaszczytu — zostaną wskrzeszone do życia w niebie jako współdziedzice Chrystusa — muszą do końca życia na ziemi dochować Bogu wierności (Obj 20:6; 21:7). Dlatego Paweł pisze o nich, że ‛z przejęciem wyczekują usynowienia, uwolnienia ze swoich ciał na podstawie okupu’ (Rz 8:23).

Abba: To hebrajskie lub aramejskie słowo (zapisane literami gr.) w Chrześcijańskich Pismach Greckich występuje trzy razy. Dosłownie znaczy „[ten] ojciec” lub „ojcze” i było czułym określeniem, którym syn zwracał się do kochanego ojca (zob. komentarz do Mk 14:36). Paweł użył go w tym wersecie i w Gal 4:6 — w obu miejscach w odniesieniu do chrześcijan powołanych na synów Bożych zrodzonych z ducha. Ponieważ zostali usynowieni przez Jehowę, mogą zwracać się do Niego w taki sposób, w jaki niewolnik nigdy nie zwróciłby się do swojego pana, jeśli nie został adoptowany. Chociaż więc chrześcijanie namaszczeni duchem są „niewolnikami Boga” i zostali „kupieni za określoną cenę”, to jednocześnie są też synami w domu kochającego Ojca. Dzięki duchowi świętemu wyraźnie zdają sobie sprawę ze swojej pozycji (Rz 6:22; 1Ko 7:23).

Sam duch Boży razem z naszym duchem zaświadcza: Greckie słowo pneúma („duch”) występuje tu dwa razy w dwóch różnych znaczeniach (zob. Słowniczek pojęć, „Duch”). Wyrażenie „sam duch Boży” odnosi się do ducha świętego, czyli czynnej siły Boga, a wyrażenie „nasz duch” — do nastawienia umysłu chrześcijan namaszczonych duchem. Tak więc sformułowanie „duch Boży razem z naszym duchem zaświadcza” oznacza, że święty duch Boży oddziałuje na nastawienie umysłu pomazańców, wzbudzając w nich przeświadczenie, że to, co natchnione Słowo Boże mówi o nadziei niebiańskiej, odnosi się do nich.

Stworzenie: Bunt pierwszych ludzi w Edenie odbija się na wszystkich dziełach stwórczych na ziemi. Jednak w tym kontekście słowo „stworzenie” najwyraźniej odnosi się do ludzi, bo tylko oni mogą mieć nadzieję na uwolnienie od skutków grzechu i śmierci i z wielką tęsknotą wyczekiwać jej spełnienia (Rz 5:12; 8:19). Zdaniem niektórych biblistów greckie słowo oddane tu jako „wielka tęsknota” przywodzi na myśl osobę, która unosi głowę, żeby coś wypatrzyć, albo wyciąga szyję, żeby dostrzec coś, czego szuka.

objawienia synów Bożych: Określenie „synowie Boży” Paweł odnosi tutaj do „współdziedziców Chrystusa” (Rz 8:17). Ich „objawienie” nastąpi, gdy stanie się oczywiste, że zostali wyniesieni do chwały i panują z Chrystusem Jezusem w niebie. Ponieważ tworzą drugorzędną część obiecanego „potomstwa” (Rdz 3:15), razem z Chrystusem wezmą udział w niszczeniu złego systemu rzeczy, podległego władzy Szatana (Rz 16:20; Obj 2:26, 27). Następnie zostaną ‛objawieni’ podczas Tysiącletniego Panowania Chrystusa, gdy jako kapłani będą udostępniać ludziom (nazwanym tu stworzeniem) dobrodziejstwa wynikające z ofiary okupu. Dzięki „objawieniu synów Bożych” ludzie ‛zostaną uwolnieni z niewoli zepsucia i zaznają wspaniałej wolności dzieci Bożych’ (Rz 8:21; Obj 7:9, 10, 14; 20:5; 22:1, 2).

daremności: Lub „marności; znikomości”. To samo greckie słowo występuje w Septuagincie jako tłumaczenie hebrajskiego héwel (które dosł. odnosi się do czegoś tak ulotnego jak oddech czy para). W Księdze Kaznodziei to hebrajskie słowo pojawia się ponad 35 razy — w takich sformułowaniach jak „największa marność” lub „wszystko jest marnością” (Kzn 1:2; 2:17; 3:19; 12:8). Salomon, pisarz Księgi Kaznodziei, czasami używa tego słowa paralelnie z wyrażeniem oddawanym jako „gonitwa za wiatrem” (Kzn 1:14; 2:11). W Rz 8:20 Paweł ma na myśli wysiłki, które nie przynoszą pożądanych rezultatów. Jednak werset ten wspomina też o nadziei — o tym, że Bóg uwolni ludzi od ‛daremności, której zostali poddani’ (Rz 8:21).

Tego, który to sprawił: Sformułowanie to nie odnosi się ani do Szatana, ani do Adama, jak sugerują niektórzy, ale do Jehowy Boga. Chociaż Adam i Ewa mogli przekazać swoim potomkom tylko niedoskonałość, grzech i śmierć, Jehowa okazał miłosierdzie i pozwolił im wydać na świat dzieci. W ten sposób świadomie ‛poddał stworzenie daremności’. Dał jednak ludziom podstawę do nadziei, która miała się spełnić za pośrednictwem Jezusa Chrystusa, obiecanego „potomstwa” (Rdz 3:15; 22:18; Gal 3:16). Jest to niezawodna nadzieja, że ludzie wierni Bogu zostaną w końcu ‛uwolnieni z niewoli zepsucia’ (Rz 8:21).

niewoli zepsucia: Greckie słowo oddane tu jako „zepsucie” oznacza „rozkład; skażenie; zniszczenie”. „Niewola zepsucia” jest skutkiem grzechu i wiąże się z niedoskonałością ciała, a ta z kolei prowadzi do chorób, starzenia się i śmierci. Nawet doskonali ludzie mają zniszczalne ciała, na co wskazał apostoł Paweł, gdy powiedział o Jezusie: „[Bóg] wskrzesił go, żeby już nigdy nie wrócił do stanu podlegającego zepsuciu”, to znaczy żeby nigdy już nie wrócił do życia w zniszczalnym ludzkim ciele (Dz 13:34). Również Adam jako człowiek doskonały miał zniszczalne ciało, które mogło umrzeć. Gdyby jednak był posłuszny Bogu, mógłby żyć wiecznie. Dopiero gdy zgrzeszył, dostał się w „niewolę zepsucia” z jej przykrymi skutkami. Przez niego w tę niewolę dostali się wszyscy jego potomkowie, cała ludzkość (Rz 5:12). Wyrażenie wspaniała wolność dzieci Bożych odnosi się do uwolnienia ludzi z „niewoli zepsucia” i dostąpienia szczególnego zaszczytu — nawiązania z Bogiem synowskiej więzi, którą miał Adam (Łk 3:38). Jehowa obiecuje taką wolność i życie wieczne tym, którzy ‛sieją z myślą o duchu’. Natomiast ci, którzy ‛sieją z myślą o swoim ciele, z powodu ciała zbiorą zgubę [dosł. „zepsucie”]’ (Gal 6:8 i przyp.).

usynowienia: Dosł. „przybrania za syna” (gr. huiothesía). Praktyka usynawiania była w świecie greckim i rzymskim powszechnie znana. Najczęściej adoptowano nie dzieci, tylko nastolatków albo młodych dorosłych. Niektórzy uwalniali swoich niewolników właśnie po to, żeby ich adoptować. Rzymski cesarz August był adoptowanym synem Juliusza Cezara. Paweł używa przykładu adopcji, żeby opisać nową pozycję osób powołanych i wybranych przez Boga. Wszyscy potomkowie niedoskonałego Adama byli w niewoli grzechu, nie mogli więc być uważani za synów Bożych. Ale Jehowa dzięki ofierze okupu złożonej przez Jezusa Chrystusa może uwolnić ich z tej niewoli, usynowić i uczynić jego współdziedzicami (Rz 8:14-17; Gal 4:1-7). Paweł podkreśla zmianę w relacji tych osób z Bogiem, pisząc, że wołają do Niego: „Abba, Ojcze!”. Było nie do pomyślenia, żeby niewolnik użył tak ciepłego określenia, zwracając się do swojego pana (zob. komentarz do słowa Abba w tym wersecie). To Jehowa decyduje o tym, kogo usynowić (Ef 1:5). Od chwili, gdy namaści takie osoby swoim duchem, uznaje je za swoje dzieci (Jn 1:12, 13; 1Jn 3:1). Jednak zanim w pełni skorzystają one z tego zaszczytu — zostaną wskrzeszone do życia w niebie jako współdziedzice Chrystusa — muszą do końca życia na ziemi dochować Bogu wierności (Obj 20:6; 21:7). Dlatego Paweł pisze o nich, że ‛z przejęciem wyczekują usynowienia, uwolnienia ze swoich ciał na podstawie okupu’ (Rz 8:23).

usynowienia: Zob. komentarz do Rz 8:15.

zamysły ducha: Lub „myśli ducha”. Słowo „duch” odnosi się tutaj do ducha świętego, czyli czynnej siły Boga. Ponieważ myśli, które znalazły się w Biblii, zostały spisane pod natchnieniem ducha świętego, Bóg dobrze zna ich znaczenie. Ale Paweł pokazuje tutaj, że Bóg — Ten, który bada serca — wie nawet, które z tych myśli uznać za modlitwy swoich przygnębionych sług, nieumiejących wyrazić w modlitwie własnych uczuć. To tak, jakby te natchnione duchem fragmenty ujmowały się, czyli wstawiały, za świętymi (Rz 8:26). Słownictwo użyte w tym wersecie — „zamysły” (lub „myśli”) i „ujmuje się” — to jeden z przykładów personifikacji ducha świętego w Biblii (zob. komentarz do Jn 14:16).

sam duch ujmuje się za nami: Słudzy Boży czasami ‛nie wiedzą, o co się pomodlić’ albo czego naprawdę potrzebują. Nie umieją wyrazić słowami tego, co czują i myślą. W reakcji na ich niewypowiedziane westchnienia Bóg posługuje się swoim świętym duchem, który ‛ujmuje się’, czyli wstawia, za nimi. Najwyraźniej ważną rolę odgrywa w tym Słowo Boże, natchnione duchem świętym. Paweł wskazuje, że uczucia i sytuacje, które przeżywają chrześcijanie, zostały wyrażone w modlitwach i relacjach zapisanych w Słowie Bożym. Kiedy więc słudzy Jehowy nie wiedzą, o co się modlić, On uznaje natchnione słowa z Biblii za modlitwy ich samych i odpowiada na nie zgodnie ze swoją wolą (Ps 65:2; zob. komentarz do Rz 8:27).

wspomożyciela: Lub „pocieszyciela; obrońcę”. Występujące tu greckie słowo parákletos jest w Biblii używane zarówno w odniesieniu do ducha świętego (Jn 14:16, 26; 15:26; 16:7), jak i do Jezusa (1Jn 2:1). Wyraz ten dosłownie można oddać jako „wezwany do stanięcia u boku”, żeby nieść pomoc. Kiedy Jezus mówił o duchu świętym, bezosobowej sile, jako o wspomożycielu, który „nauczy”, ‛da świadectwo’, „pokieruje”, ‛mówi’, „słyszy” i „usłyszy” (Jn 14:26; 15:26; 16:7-15), użył figury stylistycznej zwanej personifikacją, polegającej na przypisaniu cech osobowych pojęciom lub zjawiskom. Biblia zawiera wiele przykładów personifikacji. Na przykład o mądrości, śmierci, grzechu i niezasłużonej życzliwości mówi czasem, jakby były osobami (Mt 11:19; Łk 7:35; Rz 5:14, 17, 21; 6:12; 7:8-11). To oczywiste, że żadne z nich nie jest osobą. Ponadto w Biblii duch Boży często jest wymieniany razem z innymi siłami lub pojęciami, co również potwierdza, że nie jest osobą (Mt 3:11; Dz 6:3, 5; 13:52; 2Ko 6:4-8; Ef 5:18). Niektórzy twierdzą, że występowanie w tekście greckim zaimka osobowego rodzaju męskiego w odniesieniu do „wspomożyciela” wskazuje, że duch święty jest osobą (Jn 14:26). Jednak zgodnie z zasadami gramatyki greckiej skoro słowo oddane jako „wspomożyciel” jest rodzaju męskiego, w opisie działania tego „wspomożyciela” należy użyć zaimków rodzaju męskiego (Jn 16:7, 8, 13, 14). A kiedy w tekście greckim występuje słowo pneúma („duch”), które jest rodzaju nijakiego, odnoszące się do niego zaimki są rodzaju nijakiego (zob. komentarz do Jn 14:17).

zamysły ducha: Lub „myśli ducha”. Słowo „duch” odnosi się tutaj do ducha świętego, czyli czynnej siły Boga. Ponieważ myśli, które znalazły się w Biblii, zostały spisane pod natchnieniem ducha świętego, Bóg dobrze zna ich znaczenie. Ale Paweł pokazuje tutaj, że Bóg — Ten, który bada serca — wie nawet, które z tych myśli uznać za modlitwy swoich przygnębionych sług, nieumiejących wyrazić w modlitwie własnych uczuć. To tak, jakby te natchnione duchem fragmenty ujmowały się, czyli wstawiały, za świętymi (Rz 8:26). Słownictwo użyte w tym wersecie — „zamysły” (lub „myśli”) i „ujmuje się” — to jeden z przykładów personifikacji ducha świętego w Biblii (zob. komentarz do Jn 14:16).

powołanych zgodnie z Jego zamierzeniem: Greckie słowo pròthesis, oddane tu jako „zamierzenie”, dosłownie znaczy „położenie przed; przedłożenie”. Termin ten pojawia się też w Rz 9:11; Ef 1:11; 3:11. Ponieważ Bóg zawsze spełnia swoje zamiary, to z góry wie, co się stanie, i może to zapowiedzieć (Iz 46:10). Na przykład z wyprzedzeniem wiedział, że powstanie grupa „powołanych”. Jednak nie określił z góry, kto dokładnie będzie do niej należał. Jehowa podejmuje konieczne działania, żeby zrealizować wszystko, co zamierzył (Iz 14:24-27).

Jezusa stojącego po prawej stronie Boga: Szczepan jako pierwszy zaświadczył, że Jezus — którego ujrzał w wizji — zajął w niebie miejsce po prawej stronie Boga, jak to zapowiedziano w Ps 110:1. Gdy ktoś zajmował miejsce po czyjejś prawej stronie, miało to duże znaczenie symboliczne. Zasiadanie po prawej stronie władcy oznaczało, że dana osoba ustępuje rangą tylko jemu (Rz 8:34; 1Pt 3:22) lub że cieszy się jego względami (zob. komentarze do Mt 25:33; Mk 10:37; Łk 22:69).

po prawej stronie Wszechmocnego: Dosł. „po prawicy mocy”. Jeśli ktoś zasiadał po prawej stronie władcy, oznaczało to, że ustępuje rangą tylko jemu (Ps 110:1; Dz 7:55, 56). Użyte tu greckie słowo oznaczające „moc” w tym fragmencie może odnosić się do samego Boga i można je oddać jako „Moc” lub „Mocarz”. Greckie sformułowanie oddane jako „po prawej stronie Wszechmocnego” występuje też w równoległym sprawozdaniu z Łk 22:69, ale tam dodano słowo „Bóg” i oddano je jako „po prawej stronie wszechmocnego Boga”. Omawiane wyrażenie może również wskazywać, że Jezus otrzyma moc (władzę), ponieważ przebywa po prawej stronie Wszechmocnego, czyli Boga.

po prawej stronie Boga: Zasiadanie po prawej stronie władcy oznaczało, że dana osoba ustępuje rangą tylko jemu (Ps 110:1; 1Pt 3:22) lub że cieszy się jego względami (zob. komentarze do Mt 26:64; Dz 7:55).

Multimedia